17 stycznia 2012

Jak odnowić meble kuchenne? DIY.

Któregoś wolnego, wakacyjnego dnia postanowiłam zrobić babci prezent i wzięłam się za malowanie szafek kuchennych. Gdybym wiedziała, że tak się wkopię to pewnie bym się za to nie brała. Wiecie jak to jest, jak ktoś Wam patrzy na ręce i dyryguje a sam siedzi? No! Tak właśnie robiła moja babcia. Chyba nie trudno wyobrazić sobie stopień mojej irytacji? Samo malowanie przy słowach krytyki mojej babci to pikuś... To tyle tytułem wstępu.

Efekt przed i po malowaniu. Wiem, że jakość zdjęć dość słaba, niestety robiłam komórką, ale za to efekt chyba nie pozostawia wątpliwości, co do skuteczności odnowienia.

Potrzebne będą:
1. wata stalowa - kosztuje ok. 27 zł, służy do matowienia, oczyszczania z resztek farby, tłuszczu, wyrównywania powierzchni drewnianych, wygląda tak:


Źródło: multirenowacja.pl
2. rozcieńczalnik uniwersalny - służy do odtłuszczania powierzchni, znajduje zastosowanie właśnie przy renowacji starych mebli, cena: do 10 zł. Wygląda następująco:

Źródło: bricoman.pl


3. wałek do malowania z tacką i zapasowymi wkładami (taki piankowy) i zwykły mały pędzel

Źródło: condor8.com

Źródło: mado.net.pl

4. farba akrylowa wodorozcieńczalna półmat do ogólnego stosowania - cena ok. 25 zł za puszkę o pojemności 0,75l; tu Wam zostawiam pole do popisu, ja wybrałam właśnie taką, ale są również typowe farby do drewna - jeśli nie macie pewności co do tego, z czego są zrobione Wasze meble kuchenne to lepiej wybrać uniwersalną. U mojej babci były górne szafki drewniane a dolne to utwardzona tektura lub płyta wiórowa albo pilśniowa - w każdym razie jakiś dziwny materiał jak na mebel moim zdaniem.

Źródło: farbykolor.pl (niestety nie znalazłam wyraźniejszego zdjęcia)
5. stara szmatka i gazety lub folie dla zabezpieczenia przed chlapaniem ;)
6. gumowe rękawiczki - wierzcie, że przydadzą się, bo ciężko potem zmyć tę farbę z rąk
7. nowe uchwyty, jeśli stare nam się nie podobają lub są zniszczone.

Jak pomalować szafki - krok po kroku.
1. Odkręcamy uchwyty.
2. Urywamy mały kawałek waty stalowej (w sumie łatwiej nożyczkami ją odciąć) i trzemy całą powierzchnie szafki oraz krawędzi bardzo dokładnie. Dzięki temu wygładzamy, pozbywamy się starej farby i oczyszczamy. Ta wata jest bardzo ekonomiczna. Starczy na wiele frontów. Nie używamy papieru ściernego, bo zarysujemy powierzchnie.
3. Nasączamy szmatkę rozcieńczalnikiem i przecieramy nią szafki i krawędzie. W ten sposób pozbywamy się pyłu, który został po wacie i dokładniej odtłuszczamy, żeby farba dokładnie pokryła całą powierzchnie.
4. Otwieramy puszkę z farbą i dokładnie ją mieszamy. Na puszce jest napisane jak przygotować podłoże przed malowaniem. Powierzchnia musi być gładka, sucha, przeszlifowana i odpylona - czyli te etapy mamy za sobą. Nalewamy trochę farby na podstawek.
5. Zaczynamy od malowania krawędzi wąskim, małym pędzelkiem. Najlepiej wszystkie po kolei. Pędzel zaraz po skończonej pracy myjemy pod wodą a resztki farby usuwamy rozcieńczalnikiem. Lepiej zrobić to przed zaschnięciem.
6. Teraz zmieniamy pędzel na wałeczek i malujemy dokładnie cały front szafki, nie zapominając o brzegach.
7. Pozostawiamy do wyschnięcia na ok. 16 godzin. Szafki powinny być otwarte i okno w pomieszczeniu również.
8. Powtarzamy kroki od 5 - 7. Druga warstwa jest niezbędna.
9. Po wyschnięciu dokręcamy uchwyty.

Kilka przydatnych wskazówek:
1. Jeśli decydujemy się na malowanie wszystkich szafek to zacznijmy od  tych górnych w razie, gdyby farba pobrudziła dolne.
2. Jeśli stan szafek tego nie wymaga to możemy pomalować je tylko od zewnątrz.
3. Czasami taka mała zmiana koloru szafek kuchennych i wybrania nowych uchwytów lub gałek zastąpi nam sporo wydatków, jakie mielibyśmy przy kupnie nowych. Możemy kupić szablony lub naklejki na fronty, żeby je ładniej ozdobić.
4. Od razu po zakończonym malowaniu myjemy wszystkie przyrządy. Chociaż muszę tutaj wspomnieć o technice mojego taty, który kazał mi brudny wałeczek włożyć do woreczka i zabezpieczyć gumką recepturką. Wałek w tym woreczku wkładamy do słoika z wodą. Dzięki temu wałek nie wyschnie i nie tracimy farby, która już na wałku jest. Poza tym nie musimy się martwić, że wałek nam nie wyschnie do następnego malowania po umyciu. Jednak z pędzlem nie stosowałabym tej metody.

12 komentarzy:

  1. Efekt super :) podziwiam za cierpliwość i umiejętności.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie, że to wszytko usystematyzowałaś. Ja zbieram się za odmalowanie mebli w pokoju (w zasadzie za przemalowanie na biało) i ten wpis bardzo mi pomoże:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak dokładny opis działań i materiałów potrzebnych do renowacji szafek kuchennych! Zaoszczędzę sporo pracy i pieniędzy - emerytka. Pozdrawiam Panią serdecznie.

      Usuń
    2. dziękuję za miły komentarz :) Życzę Pani powodzenia w malowaniu!

      Usuń
  3. Ja rteż dziękuję tez przymierzam się do małej zmiany w kuchni i takie wskazówki szukałam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super opisane:) Dziękuję za pomoc!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zdecydowałam sie na oklejenie foilą. I szafka w łazience wygląda jak nowa :)

    Zapraszam:
    http://www.tytuurzadzisz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny efekt! Renowacja mebli potrafi zdziałać cuda i zdecydowanie jest świetnym sposobem przywrócenia "życia" starszym meblom. Już sama wymiana klamek czy gałek robi fenomenalną robotę i istotnie zmienia wygląd mebli i ogólny wystrój pomieszczenia. Super. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miły komentarz i zgadzam się, że zmiana detali już wiele dobrego sprawia :)

      Usuń
  7. Jestem pod wielkim wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Szalenie praktyczny wpis i rada! Dziękuje

    OdpowiedzUsuń
  9. ja bym została przy drewnie nie pomalowanym. ma piękny kolor. do tego jakieś ciekawsze uchwyty, i efekt byłby powalający

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję, każdy mnie cieszy :)

Zapraszam do czytania komentarzy czytelników pod postami, ponieważ można tam znaleźć dodatkowe porady i rozwiązania.