28 lutego 2012

Przelicznik kuchenny - program komputerowy.

Dziś coś dla fanów gotowania i pieczenia. Polecam Wam program  napisany przez trójkę studentów z Poznania. Jest to przelicznik produktów. Jak pokażę screeny to będziecie zachwyceni :) Program oczywiście darmowy, nazywa się CookieMaster.

Jest pomocny kiedy nie mamy pod ręką wagi kuchennej ani miarki a musimy dodać np. 300 ml mleka i nie wiemy ile to szklanek, łyżek itp. Jeśli mamy inne wymiary foremki to przeliczy ile procent mniej/więcej składników potrzebujemy. Działa też jako timer, może nam przypomnieć o cieście w połowie pieczenia lub na końcu. Musimy go po prostu, odpowiednio dla swoich potrzeb, skonfigurować na starcie.


Sami możemy ustawić jaką wielkość ma nasza szklanka, łyżka itd. Możemy ustawić sobie przypomnienie o pieczeniu ciasta w dowolnym momencie i jednocześnie bez zmiany ustawień poinformuje nas o końcu pieczenia. Nie korzystałam z tego, ale bardzo przydał mi się przelicznik foremek:


Mogę przeliczyć foremki prostokątne na tortownicę lub prostokątne na inny wymiar naszej prostokątnej foremki. Dzięki temu wiemy ile procent mniej produktów potrzebujemy :)

A teraz coś co mi najbardziej się przydaje, czyli przelicznik produktów, czyli jakby nie było główna funkcja programu :)


Po lewej jest dość szeroka gama produktów do wyboru. Po prawej mamy do wyboru czy chcemy przeliczyć gramy, dekagramy, litry, kubki, łyżeczki itd. W moim przypadku 200 g cukru to 1 kubek (na początku konfigurowałam, że mój kubek ma 200 g) + 1 łyżka + 2 łyżeczki. Dla tych dbających o linie mamy licznik kalorii. Jedna szklanka cukru stanowi 31% dziennego zapotrzebowania (nie na cukier, tylko w ogóle na kalorie ;))!


To jest nasza książka kucharska, możemy zapisać w niej strony z sieci, ale też dodać własny przepis. Segregujemy według naszego uznania np. na ciasta, dania obiadowe itd. dodając zakładkę. Przykładowo wybieram amerykańskie naleśniki i klikam przelicz - oto co widzę:


Możemy w tym miejscu ustalić dla ilu osób chcemy zrobić naleśniki a program przeliczy ilość produktów. Po kliknięciu przygotuj uruchamiamy timer i w ten sposób następnym razem będziemy wiedzieć ile czasu potrzebujemy na ich przygotowanie.

Program genialny w swojej "prostocie" - chociaż podejrzewam, że nie był taki prosty do napisania. W tym miejscu dziękuję studentom politechniki, że go stworzyli :) Ułatwiliście życie w kuchni wielu osobom!

26 lutego 2012

Jak ubezpieczyć samochód?

Będzie dużo czytania, ale same istotne wiadomości, (prawie) bez lania wody :)!

Całkiem niedawno zmagałam się z ubezpieczeniem samochodu. Kończyła mi się polisa OC i trzeba było coś zdecydować. Oczywiście dostałam "świetną" propozycję przedłużenia od obecnego ubezpieczyciela, więc postanowiłam szukać na własną rękę. Mój brat wyszukał mi na stronie CUKu kilka ofert. Jest to centrum ubezpieczeń komunikacyjnych. Dzięki kalkulatorowi na ich stronie mamy ponoć znaleźć najtańsze dla siebie ubezpieczenie w różnych ubezpieczalniach. Po wypełnieniu pól kalkulatora, gdzie pytają nas m.in. o rocznik samochodu, markę, gdzie parkujemy w nocy, o płeć, ilość dzieci itd., wyświetla nam zestawienie firm ubezpieczeniowych wraz z ich ofertami. Nawet spodobały mi się 2 propozycje, więc poszukałam do nich kontaktu i zadzwoniłam. Poprosiłam o wyliczenie i okazało się, że zestawienie z CUKu było nieaktualne. Pomylili się bagatela o 200 zł!

Dlatego przestrzegam przed tym od razu, lepiej sprawdzić coś na własną rękę. Poza tym poza większymi ubezpieczalniami zainteresujmy się też ofertą w naszych bankach. Właśnie tam znalazłam najtańszą ofertę.

Do niedawna była opcja tańszego OC dla kobiet - niestety już tego nie ma, że niby to było niesprawiedliwe wobec mężczyzn, też coś! Przecież wiadomo, że kobiety powodują mnie wypadków - tak mówią statystyki. Mówią też, że ostrożniej prowadzimy, ale gorzej parkujemy - no cóż, z bólem serca, ale przyznaje racje.
No, ale nie o statystykach miała być mowa...

Od 11 lutego 2012 obowiązują nowe przepisy dotyczące OC. Stare przepisy mówiły o tym, że odkupując od kogoś samochód mamy prawo przejąć jego OC lub mamy 30 dni na zmianę ubezpieczyciela. Nowe przepisy dają nam swobodę rezygnacji z OC w dowolnej chwili i zawarcia nowej umowy bez żadnych konsekwencji. Drugą zmianą jest fakt, że nie przedłuża się ona z automatu po okresie jej obowiązywania. Sprzedający samochód ma obowiązek do 14 dni od sprzedaży poinformować o tym zakład ubezpieczeń.

Oprócz OC dokupiłam w pakiecie NNW (ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków - jest dobrowolne i nie jest wcale drogie). Dotyczy ono wypadków powstałych na terenie Polski i poza jej granicami. To ubezpieczenie dotyczy uszkodzenie ciała kierowcy oraz pasażera. Sami decydujemy o wysokości składki i tym samym o wysokości odszkodowania.

Istnieje też AC czyli autocasco - również dobrowolne. Przyda nam się, kiedy ktoś zarysuje nam samochód na parkingu, kiedy będziemy mieć wypadek i uszkodzimy samochód, lub w przypadku kradzieży pojazdu.

Bardzo przydatne (szczególnie dla kobiet) może być ASSISTANCE. Psuje nam się samochód na środku drogi i dzięki wykupionemu assistance możemy zadzwonić na numer alarmowy i przyjedzie po nas laweta, odholuje nas, da samochód zastępczy, załatwi części zamienne, znajdzie nam nawet nocleg (i zapłaci za niego). Możemy nawet poprosić o pomoc, kiedy zatrzaśniemy sobie kluczyki w samochodzie. Wszystko zależy od tego, jaką składkę zapłacimy. Im wyższa tym "bogatszy" pakiet.
Jeśli nie wykupiliśmy ASSISTANCE to zawsze może Was zainteresować oferta ADAC czyli tzw. "żółte anioły". W przypadku pomocy z ich strony możemy liczyć na szybkie dotarcie do nas i naprawienie usterki (jeśli to możliwe) od ręki. Więcej poczytacie o tym TUTAJ i TU. Myślę, że warto się tym zainteresować. Jeszcze nie testowałam. Może w przyszłości.

To moje autko, które ubezpieczałam, w formie tortu (dostałam w prezencie po obronie pracy magisterskiej) :) 

24 lutego 2012

Jak oglądać seriale online za darmo? część 2 - seriale bez napisów

To tutorial dla tych, którzy potrafią język angielski na tyle dobrze, że nie potrzebują polskich napisów. Jest to dobre rozwiązanie też dla maniaków, którzy nie mogą wytrzymać i muszą obejrzeć nawet po angielsku nic nie rozumiejąc. Stronę pokazał mi mój ulubiony i jedyny szwagier ;)

Najczęściej wtedy, kiedy na polskich stronach pojawiają się najnowsze odcinki seriali to na stronach amerykańskich już są od paru godzin. U nas w tym czasie serwery są przeciążone, a tam obejrzymy bez długiego buforowania, ale PO ANGIELSKU!

Klikamy na link http://www.surfthechannel.com/ i dalej postępujemy wg. mojej instrukcji.

1. Najpopularniejsze seriale znajdziemy w dużej czerwonej ramce, jeśli nie - to wpisujemy angielski tytuł u góry (zaznaczyłam małą czerwoną ramką).


2. Po kliknięciu pojawiają się różne kategorie, akurat dla mojego zapytania znalazło tylko kategorie "television" i w nawiasie liczba, która odpowiada ilości odpowiadających wyników dla naszej nazwy. W moim wypadku tylko jeden serial o tej nazwie znajduje się w ich bazie.


3. Klikamy na "television" i po prawej pokazuje się nam nasz serial. Klikamy w link, który przenosi nas do listy sezonów i odcinków.
 

4.  Wybieramy interesujący nas i zostajemy przeniesieni, do miejsca, gdzie pokazują się nam hosty video.


5. Nie wszystkie hosty będą u nas działać, ale któryś na pewno! Trzeba popróbować.


6. Po kliknięciu otworzy się nowa karta, w której zaznaczamy "click to go to host website".


7. W następnym kroku czasami pojawi się odliczanie do darmowego oglądania (u mnie nic nie wyświetliło tym razem) i dopiero po kliknięciu zobaczycie tę stronę, gdzie klikniecie w znaczek PLAY po prawej stronie.



Jak zwykle w razie pytań piszcie :)!

P.S. Już niedługo porzucę tematy komputerowe, będzie trochę samochodowych i DIY (to informacja dla zniechęconych tymi tematami :))

21 lutego 2012

Jakiego programu użyć do podstawowej obróbki zdjęć?

Dzięki autorce bloga http://agazmaluje.blogspot.com/ (którego przy okazji polecam) poznałam świetny program graficzny, prosty w obsłudze i w dodatku po polsku - PhotoScape. Do pobrania TU. Jest to darmowy program, co jest również jego atutem. Poniżej wklejam kilka zrzutów ekranu z programem i krótko objaśnię, jak z niego korzystać.

Tak wygląda strona startowa, gdzie możecie wybrać funkcję programu, która Was interesuje.


Powyżej zaznaczyłam Wam zakładkę, w której jesteśmy i funkcje, które w niej znajdziecie. Jest ogromny wybór różnych efektów, dymków, dodatkowych elementów do wklejenia. Rozjaśnianie, pogłębianie koloru, podświetlanie, zmiana rozmiaru zdjęcia, dodanie ramki. Najczęściej używam opcji zmiany jasności, wyostrzenia (ale z tym musicie uważać, bo czasami wyostrza za bardzo), rozświetlenia, podświetlenia, zmiany rozmiaru i wyboru ramki. Każdą zmianę możecie cofnąć w panelu po prawej stronie i w tym samym miejscu również zapisać.
Na poniższym zdjęciu w zakładce obiekt możecie dodać sobie dowolny obiekt z bazy programu. Możecie też napis dorobić albo dołączyć dymek, w którym moglibyście coś dopisać.


Poniżej możemy wykadrować zdjęcie. Wystarczy myszką zaznaczyć interesujący Was obszar i kliknąć kadrowanie lub kadrować wg. innych kryteriów dostępnych w programie.


Zauważcie, że to są cały czas opcje zawarte w edytorze! A oprócz niego mamy też inne. Także myślę, że program wystarczy w zupełności każdemu amatorowi. Na poniższym printscreenie są narzędzia i w tym momencie możecie usunąć czerwone oczy* czy jakieś niedociągnięcia na skórze. Przy pomocy mozaiki możecie zamazać jakiś element, np. tablicę rejestracyjną auta.


Tutaj pokazuję ile opcji kryje jedna z opcji, żebyście nie myśleli, że przesadzam z zachwytami :)
Poniżej zmieniłam już zakładkę na "Stronę", gdzie możecie zrobić sobie zestawienie kilku zdjęć na jednym obrazku. Możecie zmienić kolor tła, układ zdjęć, wielkość, wykadrować odpowiednio, dodać ramkę, ustawić odstęp między zdjęciami. Bardzo przydatne narzędzie i efektowne.
Następna zakładka, której już Wam nie pokazuje to łączenie i polega mniej więcej na tym samym, co poprzednia tylko w tym wypadku łączycie zdjęcia tylko w poziomie lub w pionie.


Jest jeszcze opcja "AniGif" czyli tworzenie animowanych gifów z naszych zdjęć. Może ustawić szybkość zmiany zdjęć, efekt - czyli w jaki sposób mają się zmieniać (np. wyjeżdżanie z prawej). Kolejna zakładka to drukowanie i tutaj ustalamy ile zdjęć chcemy wydrukować na jednej stronie, może się to przydać, jak chcemy komuś zrobić prezent i dać antyramkę ze zdjęciami ładnie zrobioną.

Zanim używałam PhotoScape'a próbowałam działać na IrfanView, ale nie był tak rewelacyjny (albo ja nie umiałam wykorzystać jego potencjału:)).

Jest jeszcze jeden przydatny programik do tworzenia znaków wodnych na zdjęciu. Służą one zaznaczeniu naszego autorstwa i "zabezpieczają" przed niedozwolonym kopiowaniem. Znaków wodnych lepiej nie robić na obrzeżach zdjęć, bo wtedy łatwo ktoś może sobie to wyciąć i przedstawiać jako swoje. Oczywiście idzie dowieść naszego prawa autorskiego, ponieważ posiadamy to zdjęcie w całości. Myślę, że wszyscy ci, którzy profesjonalnie zajmują się fotografią o tym wiedzą, a amatorom może nie zależeć aż tak na dziełach, żeby je chronić. Dobrze o tym wiedzieć po prostu. Ten programik to IMAGE WATERMARKER. Poniżej załączam zrzut:

Nie podam Wam linka, skąd ściągnąć, bo jakimś cudem nie działają. Na pewno są też nowsze wersje, ale ta jest wystarczająca i prosta w obsłudze.
Klikamy "open" i zaznaczamy zdjęcie, pojawi się ono po lewej. W ramce "Watermark text" wpisujemy adres naszej strony lub nasze nazwisko i automatycznie po prawej pojawi się zdjęcie z tym napisem. Napis można w dowolne miejsce ustawić i w dowolną stronę. Możemy też ustawić jego transparentność, jeśli uważamy że psuje nam zdjęcie.


*Ostatnio dowiedziałam się skąd bierze się efekt czerwonych oczu na zdjęciu i w tym miejscu przekażę Wam tą zaskakującą wiedzę :) Podczas robienia zdjęcia lampą błyskową do oka wpada duża ilość światła, które odbija się od siatkówki i podświetla nasze naczynia krwionośne. Wiedzieliście o tym? Ja dowiedziałam się niedawno z ciekawie prowadzonego cyklu Dzień Dobry TVN - "Nauka jest wszędzie". Program prowadzi dr Rożek, który jest fizykiem i objaśnia wszystko w tak prosty i zabawny sposób, że z przyjemnością się przyswaja wiedzę (chociaż fizyka nigdy specjalnie mnie nie ciągnęła).

19 lutego 2012

Jak korzystać z nawigacji satelitarnej GPS?

Na początek muszę dać Wam kilka rad. Zanim wybierzecie się z GPSem w podróż przetestujcie go na dobrze znanych trasach. Chodzi głównie o to, żeby w czasie jazdy nie rozpraszało nas urządzenie na przedniej szybie. Nie może być zbyt duży ekran ani zbyt jaskrawy. Po drugie postarajcie się nauczyć tego urządzenia, żeby poszukiwanie w czasie drogi stało się intuicyjne. Nie szukajcie po menu czegoś po omacku. Musicie dobrze wiedzieć, gdzie jest potrzebna nam opcja. Kolejna sprawa to aktualna mapa i oprogramowanie. Musicie przetestować, jaki widok mapy jest dla Was lepszy - czy bardziej szczegółowy, dalszy, bliższy, z góry, 3D - dlatego ważne jest, żeby spersonalizować nawigację. Musicie poznać jej zalety i dostosować do siebie.  Fajną opcją jest moduł bluetooth, dzięki któremu możecie połączyć GPSa z Waszym telefonem komórkowym. Warto naszego GPSa zarejestrować na stronie producenta (stamtąd można pobierać mapy) i zabezpieczyć hasłem.

To są podstawowe wiadomości, ważniejsze jest prawidłowe skonfigurowanie nawigacji pod kątem preferencji trasy czy opcji unikania autostrad, promów itp. Z własnego doświadczenia powiem, że źle ustawiona nawigacja spowoduje, że nadrzucicie sporo kilometrów, stracicie dużo czasu, będziecie jeździć polnymi drogami a nawet przeprawiać się promem, czego pewnie chcielibyście uniknąć ;)





W preferencji trasy wybrałam krótszy czas. Trasa najkrótsza może prowadzić nas właśnie przez polne drogi czy kierować nas na prom. Przy ustalaniu trasy warto wybrać punkt pośredni, na który chcemy się kierować.


Jeśli chodzi o unikanie to zaznaczyłam unikanie autostrad, utrudnień drogowych, promów, pasów specjalnych i dróg gruntowych. Teraz się zorientowałam, że nie zaznaczyłam jeszcze dróg płatnych a powinnam.Autostrad chcę unikać, ponieważ są płatne. Pozostałe moje wybory są chyba oczywiste :)


W tym menu widzimy możliwość wyboru szczegółów mapy. Wszystko oczywiście zależy od tego, jaką nawigację kupicie. Myślę, że wszystkie mają podobne opcje. Ja ze swojej jestem zadowolona i czuję się z nią pewniej. Mam też w samochodzie zwykłą mapę podręczną, bo każde urządzenie może odmówić posłuszeństwa w najmniej oczekiwanym momencie.


W poniższym menu mamy ikonę z adresem. W tym miejscu wpisujemy, dokąd chcemy się udać, mamy do wpisania miasto, ulicę, numer. Punkty szczegółowe to wyszukiwanie w obcym nam mieście stacji benzynowych, gastronomii, hotelów, sklepów, parkingów, bankomatów, szpitali itd., które znajdują się najbliżej. Opcja "jedź do domu" działa tylko wtedy, kiedy wcześniej przypiszemy naszej nawigacji nasz dokładny adres. Wybrane trasy możemy dodać do ulubionych, żeby nie szukać następnym razem. Klikając na "skrzyżowanie" musimy podać miasto i dwie ulice, które się przecinają - po wyszukaniu skrzyżowania możemy dojechać tam z punktu, w którym się aktualnie znajdujemy albo zobaczyć, gdzie znajduje się w tej okolicy poczta czy pizzeria.



Moja nawigacja posiada jeszcze asystenta pasa ruchu. To oznacza w praktyce, że na ekranie powinnam widzieć jak rozwidlają się pasy i który zająć, jeśli mam skręcić w prawo lub w lewo. Rozwiązanie jest dobre na autostradach przy zjazdach. Niestety baza takich skomplikowanych skrzyżowań, czy rond w Polsce jest niewielka, więc funkcja może przydać się bardziej za granicą. Nadal pracują nad ulepszaniem tego i poszerzaniem bazy widoków skrzyżowań. To będzie wielkie ułatwienie dla kompletnie zagubionych (jak ja) owieczek ;)
Odważę się napisać, że stworzenie GPSa jest dla kobiet (chociaż są takie, które mają dobry zmysł odnajdywania się w przestrzeni) odkryciem na miarę wynalezienia żarówki przez Edisona ;)

18 lutego 2012

Jak wymienić pamięć RAM w notebooku?

Pamięć RAM służy nam po to, żeby nasz laptop śmigał! Co oznacza w praktyce, że możemy robić wiele rzeczy jednocześnie nie tracąc na szybkości przetwarzania danych. Moja zmiana wielkości pamięci nie jest spektakularna, ponieważ wymieniam z 1 GB na 2 GB. Robię to tylko dlatego, że miałam małe problemy z komputerem i myślałam, że winny jest właśnie RAM, ale okazało się, że nie, więc mogłam wrócić do 2 GB. Pamięć 1 GB była fabryczna, 2 GB dokupiłam przy zakupie notebooka.
Stwierdziłam, że jest to tak łatwe w przypadku mojego lenovo ideapad s10, że Wam wytłumaczę. Jest to bardziej skomplikowane w przypadku komputerów stacjonarnych. Dlatego zaznaczam, że moja instrukcja dotyczy notebooka.
Może skorzystacie i nie będziecie się bały rozkręcić Waszych laptopów, jak zobaczycie jak to wygląda w środku :)

Będzie potrzebny jedynie śrubokręt i nowa pamięć RAM.

Instrukcja krok po kroku:

1. Wyłączamy laptopa, odłączamy zasilacz, zamykamy laptopa i odwracamy do góry nogami. Wykręcamy śrubki znajdujące się na pokrywie. W moim przypadku są to dwie śrubki, do których potrzebujemy małego śrubokrętu krzyżakowego (ja takiego nie posiadałam, więc użyłam zwykły, płaski - ale lepiej tak nie robić, bo śrubka nam się wyrobi i już po raz n-ty nie odkręcimy tak łatwo). Pokrywę po odkręceniu śrubek należy podważyć i wysunąć w swoją stronę.


Tak wygląda moja pamięć RAM, którą chce zamontować.

Miejsce, w którym znajduje się pamięć RAM zaznaczyłam niebieską ramką.
2. Następny krok to wyjęcie starej pamięci. Wbrew pozorom jest to bardzo proste. Wystarczy znaleźć zacisk na krótszych brzegach płytki i odpowiednio nacisnąć, bądź odchylić. Wtedy delikatnie sama się wysunie. Dotykając jej starajmy się tylko dotykać za krawędzie, lepiej nie zarysować żadnej ścieżki ani nie uszkodzić niczego.

Po wciśnięciu zacisku, który jest z boku pamięć RAM właśnie w ten sposób nam się zwolni z zaczepu. Wystarczy ją tylko delikatnie wysunąć w lewo. Przyjrzyjmy się, w którą stronę jest odwrócona nasza pamięć i w którą stronę, ponieważ tak samo będziemy musieli włożyć nową. 
Tak wygląda miejsce, z którego wyciągnęliśmy pamieć. Tej płytki spod spodu nie ruszamy. 
3. Następnie wkładamy nową pamięć RAM wsuwając ją w prawo do brzegu między uchwyty pionowe stroną, która ma złoty kolor. Następnie dociskamy dwoma palcami (najlepiej w miejscu naklejek) do dołu aż nie usłyszymy charakterystycznego dźwięku, płytka w tej pozycji będzie stabilna i nie będzie nam się po złożeniu przemieszczała. Zanim zamkniecie pokrywę to sprawdźcie to.

Tak wygląda prawidłowo włożona nowa pamięć RAM. 
4. Ostatni etap to po prostu przykręcenie pokrywy. Niczego nie musicie zmieniać po uruchomieniu komputera. Nie powinien Wam też wyskoczyć żaden niepokojący komunikat.

Jeśli chcecie się dowiedzieć, ile pamięci RAM ma Wasz komputer to kliknijcie w panel sterowania i wybierzcie z folderu ikonę z napisem system. Tam znajdziecie tę informację.

Jak dobrać odpowiednią pamięć RAM do swojego laptopa? Najlepiej zaopatrzyć się w nią u producenta. Często w sklepie, w którym kupowaliśmy można otrzymać odpowiednie podzespoły dla naszego modelu. W instrukcji obsługi laptopa również powinniśmy znaleźć na ten temat informację.

P.S. Jak zwykle zdjęcia powiększycie przez kliknięcie na nie. W razie pytań - piszcie, postaram się pomóc.

13 lutego 2012

Jak oglądać seriale online za darmo?

Ten post jest wynikiem szumu, który powstał przez ACTA. W zasadzie odwrotnie powinnam napisać: najpierw była informacja o ACTA -> zamknięcie megavideo -> szum -> problemy z oglądaniem seriali :)

Prawie z dnia na dzień było można zauważyć utrudnienia na popularnych stronach oferujących oglądanie filmów i seriali online za darmo. Największą bazą było Megavideo, które zostało niestety zamknięte i trzeba było się jakoś ratować. Na początku miałam problem, jak odtwarzać za darmo z nieznanych mi dotąd hostów video takich jak Novamov, Putlocker czy Anyfiles. Z tego co widzę z novamov też już nic nie odtworzymy. Zostały nam dwa pozostałe.
Korzystam z trzech stron, które w jednym miejscu skupiają odnośniki do seriali. Tak, przyznaję się bez bicia - jestem serialoholiczką. W moim mniemaniu oglądam tylko te na poziomie ;)

Te strony to:
1. http://www.twoje-seriale.tv/
2. http://www.serialeonline.pl/
3. http://iitv.info/

Są aż trzy, ponieważ jak nie znajdę najnowszego odcinka na jednej, to na pewno jest już na drugiej lub trzeciej. Co mnie zdziwiło, teraz już nawet nie mam limitów na oglądanie :) Jedynie trzeba poczekać w kolejce czasem. Nigdzie się nie rejestrowałam, żeby korzystać z tych witryn. Na podstawie tych trzech pokażę Wam krok po kroku, jak szukać i gdzie klikać, żeby obejrzeć. Piszę o tym, bo NAWET mój szwagier miał z tym problem ;) Ale nie ja, stary serialoholik :)

1. Jak oglądać seriale ze strony http://www.twoje-seriale.tv/?

Tym razem tutorial (szumne słowo do tej czynności) w postaci infografiki.


W pierwszym kroku wpisujemy nazwę interesującego nas serialu w wyszukiwarkę, którą zaznaczyłam czerwonym prostokątem. Następnie klikamy w wyszukany tytuł. Odszukujemy odcinka, który chcemy obejrzeć. W 4 kroku pojawi się u góry reklama, która przypomina odtwarzacz i sam odtwarzacz niżej. Pod odtwarzaczem mamy do wyboru hosty, z których mamy możliwość oglądać. Są to Anyfiles, Wersja HD (jest to również odnośnik do hosta, tylko do takiego, w którym trzeba się rejestrować i przy okazji mówi nam, że film powinien być w lepszej jakości czyli w HD) oraz Bez limitu (w tej opcji też czasem trafimy na przymus rejestracji i pełno wyskakujących okienek z reklamami). Nie wiem skąd rozgraniczenie na Bez limitu, ponieważ to głównie Anyfiles jest bez limitu :)
W odtwarzaczu Anyfile klikamy w znaczek play i zostajemy przekierowani na stronę z serialem. W zależności od tego, jaką mamy przeglądarkę może ta strona otworzyć się w tle obok karty, na której się znajdujemy obecnie. Ostatni krok to po prostu kliknięcie na play. Może się też zdarzyć, że nie będziemy mogli kliknąć na odtwarzanie, ponieważ zasłoni nam tę opcję jakaś reklama. Dlatego w takim wypadku odświeżamy stronę i cieszymy się oglądaniem serialu bez zakłóceń.

2. Jak oglądać seriale ze strony  http://www.serialeonline.pl/ ?


Po kliknięciu na powyższy tutorial zdjęcie powiększy się. Tutaj jedyny komentarz jest taki, że klikamy w niebieskie znaczki play, czerwone to usługa, która wymaga od nas rejestracji. W tym wypadku też wszystko robimy na jednej stronie, odnośniki otwierają się w tej samej karcie, w której się aktualnie znajdujemy.

3. Jak oglądać seriale ze strony http://iitv.info/?


Na tej stronie nie znalazłam wyszukiwarki do wpisania nazwy serialu, dlatego musimy szukać w kolumnie po lewej lub jeśli serial popularny to tam, gdzie ja znalazłam w "Polecanych". Jak już wybierzemy serial to mamy bardzo prosty podział na sezony. Łatwo w ten sposób wybrać odcinek nas interesujący. Do 4 kroku nie powinno być większych problemów.W kroku 4 może się on pojawić, ponieważ mamy wiele odnośników (ich ilość zależy m.in. od tego jak długo dany plik - odcinek serialu krąży już po sieci, jeśli dopiero parę godzin to linków może być zdecydowanie mniej) podanych i polecam wybierać właśnie te z "Anyfiles" lub czasami "odsiebie" (chociaż w opcji "odsiebie" nie zawsze jest opcja obejrzenia filmu online, tylko możliwość ściągnięcia go na dysk - dlatego napisałam czasami). Na linkach "xvidstage" również tylko ściągniemy a przy "sockshare" mój antywirusowy program wariuje, więc uważajcie. Nad nazwą odnośnika macie też napisane, czy jest to serial z napisami polskimi czy w oryginalnej wersji.

Jak widzicie wszystkie drogi prowadzą do Anyfiles, dlatego równie dobrze można by wejść na stronę anyfiles i tam je znaleźć. Niestety tam nie znajdziemy wszystkich seriali polskich, chociaż polskie programy tam właśnie są. Najwidoczniej polskie seriale, jeśli akurat nie są zablokowane, są do obejrzenia na innych hostach video. Wtedy musicie pod okienkiem z video, gdzie są nazwy tych hostów klikać na zasadzie prób i błędów. Nie jestem w stanie zagwarantować, który odtworzy film w danej chwili.  Dlatego właśnie pokazałam Wam jak krok po kroku korzystać z tych serwisów.

Mam nadzieję, że komuś się przyda moja instrukcja obsługi. Niestety w internecie tak szybko wszystko się zmienia, że pewnie długo ona aktualna nie będzie, bo będą pojawiać się nowe hosty video, ale może chociaż trochę rozjaśni to wszystkim w głowach.

Tak na marginesie, seriale na przykładzie, których pokazywałam nawigację po tych stronach, czyli "Chirurdzy", "Teoria wielkiego podrywu" oraz "Dr House" bardzo wszystkim polecam :)

UWAGA! W związku z dużym zainteresowaniem tym postem mam małe ogłoszenie. Jeśli będziecie mieć problemy z odtwarzaniem seriali online to napiszcie do mnie na maila kobieta.majsterkujaca@gmail.com. Postaram się Wasze problem rozwiązać indywidualnie - czyli poszukam Wam, gdzie wybrany serial można obejrzeć i poinstruuje jak to zrobić na konkretnym przykładzie. A to dlatego, że obecnie coś co działało wczoraj, jutro już działać nie będzie i trzeba umieć znaleźć alternatywę.

UWAGA 2! Pod postem otrzymałam taki komentarz, który ciężko mi zweryfikować, ponieważ nie mieszkam za granicą, ale możecie sprawdzić i dać znać, czy z podanej strony dacie radę obejrzeć seriale:
" www.seriale.perupol.pl - lub - www.peruano.pl - mozna ogladac ZAGRANICA!! bez rejestracji, bez aktywacji i bez zadnych limitow, maja seriale z tvn z tvp polsatu...wchodzisz i ogladasz"

11 lutego 2012

Jak przywrócić system w Windows XP?

Dzisiaj zamiast wstępu odsyłam wszystkich, którzy nie czytali czym jest i do czego służy funkcja przywracania systemu, do mojego starszego postu: http://kobieta-majsterkujaca.blogspot.com/2012/01/jak-przywrocic-system-w-windows-7.html

Dzisiaj ta sama opcja, ale pokazana na przykładzie Windowsa XP w 6 krokach. No to zaczynamy.

1. Klikamy w pasku zadań Windowsa na start i wybieramy opcję POMOC I OBSŁUGA TECHNICZNA.


2. Następnie klikamy opcję COFNIJ ZMIANY DOKONANE NA KOMPUTERZE PRZEZ PRZYWRACANIE SYSTEMU.


3. W trzecim kroku zaznaczamy to,co ja:


4. Na tym etapie wybieramy datę, do której chcemy się cofnąć oraz konkretny punkt przywracania, dla mnie wyświetliło 4 punkty do wyboru. Wszystko jedno, który klikniecie.


5. Tutaj tylko potwierdzamy to, co wcześniej zaznaczyliśmy klikając DALEJ.


6. No i teraz czekamy (może być dość długo) aż komputer się na nowo uruchomi. Po uruchomieniu wyświetli się komunikat, że system został pomyślnie przywrócony do wybranej przez Was daty (wtedy klikamy OK lub DALEJ - nie pamiętam, co się pojawi, ale potwierdzamy tę operację) albo pojawi się to, co u mnie (wklejam poniżej zrzut komunikatu), ponieważ mój system jest świeżo zainstalowany i nie było od tego czasu żadnych zmian. 


Niestety na innym komputerze nie mam Windowsa XP, żeby Wam pokazać jaki komunikat dokładnie pojawi się poczas udanego przywracania systemu, ale myślę, że ten ostatni krok już Was nie zaskoczy na tyle, żeby pojawiły się w tym miejscu jakieś niejasności.

6 lutego 2012

Lutowanie - przełącznik akustyczny (zestaw KIT) - DIY.

Dziś chciałam Wam przedstawić efekt mojego (i nie tylko) majsterkowania nad zestawem do samodzielnego montażu (KIT) przełącznika akustycznego. Jest to urządzenie, które trzeba samodzielnie złożyć, za jego pomocą możemy włączyć lub zgasić światło przy użyciu dźwięku np. klaskając. Oczywiście można to podłączyć również pod inne urządzenia - ale moja wiedza z elektroniki jest jeszcze za mała, żeby Wam powiedzieć jakie to urządzenia ;) No i właśnie a propos tej niewielkiej wiedzy nie zdecydowałam się, żeby Wam wytłumaczyć jak takie urządzenie polutować od A do Z. Samo lutowanie sprawiało mi tyle przyjemności, że nie fotografowałam kolejnych etapów. Może następnym razem tak zrobię. 
Samo urządzenie nie kosztuje dużo i wygląda przed złożeniem w ten sposób:

Źródło: archiwumallegro.pl


Oczywiście do zestawu trzeba dokupić transformator, obudowę i stabilizator napięcia. Zamykamy się w cenie ok. 50 zł. 
Żeby zająć się lutowaniem potrzebujemy:
1). elektronika bądź elektryka w domu, jeśli sami się nie znamy ;)
2). lutownicę (do takich małych elementów lepsza jest grotowa, niestety dostałam ją zbyt późno i kombinowałam transformatorową - brat niczym McGyver stworzył dla mnie tymczasowy, mały grot ;))
3). kalafonię (służy jako topnik do czyszczenia grota lutownicy, kiedy zostanie nam za dużo cyny)
4). cyna (materiał, który służy do łączenia za pomocą ciepła wytwarzanego przez lutownicę 2 elementy do siebie, jest to spoiwo, dzięki któremu dochodzi do przewodzenia prądu w płytce drukowanej)

Po rozpakowaniu wszystkich elementów i obejrzeniu schematu złapałam się za głowę i pomyślałam, że porywam się z motyką na słońce. Szczerze przyznam, że długo zajęło mi zrozumienie tego schematu. Jak już się zrozumie to nagle wszystko wydaje się takie proste! Ubolewałam, że nie ma łatwiejszej instrukcji obsługi, no ale od czego ma się doradców wokół :) Nie martwcie się, nie będę tego tłumaczyć. 


Pewnie zastanawiacie się po co w ogóle się za to zabierałam. Odpowiedzi są dwie. Zawsze podobało mi się to całe lutowanie i też chciałam spróbować. Jak to się mówi - wszystkiego trzeba spróbować, jak człowiek nie spróbuje to skąd ma wiedzieć, że mu się podoba. Na zasadzie prób i błędów można znaleźć swoje hobby. 
Poza tym przy lutowaniu jest taki specyficzny, fajny zapach :D I wiecie co? To z całą pewnością może być zajęcie dla kobiet. Trzeba się w to wgłębić i zamierzam to zrobić przy następnym zestawie. Nie twierdzę, że to bezpieczne hobby, bo można się oparzyć i porazić prądem w przypadku braku umiejętności. Początki są trudne, można łatwo popełnić błąd (tym błędem są np. zimne luty). 
Do tej zabawy potrzebne są uwaga, skupienie, zdolności manualne i trochę pomyślunku. Nie udało mi się uruchomić mojego urządzenia samodzielnie, z pomocą przyszedł brat, tata, kolega brata. Ostatnią deską ratunku okazał się szwagier :D Urządzenie działa! Taka praca zespołowa. Nie liczy się nawet, że nie korzystam z tego teraz. Ważne, że udało się zrobić takie urządzenie (prawie) samodzielnie. Tylko dla własnej satysfakcji. Nie zrażam się i czekam na następny zestaw!

Tak wygląda płytka po wlutowaniu w nią wszystkich elementów z przodu.

A to mniej atrakcyjny tył :).

Lutownica transformatorowa - w malutkich płytkach niezbyt praktyczna, ale lepsza taka niż żadna :)


Lutownica grotowa - chyba muszą sobie taką sprawić kiedyś, jak będę chciała się tym zajmować częściej.
A teraz w planach mam model samolotu do sklejenia. O taki:

Muszę popracować nad tą odbiającą się wszędzie lampą błyskową.