30 marca 2012

Tablica na zapiski kuchenne - DIY.

Mój dzisiejszy projekt jest ekologiczny :) Ile już zużytych w moim domu było żółtych karteczek to nie zliczę nawet. Zawsze rano czekały komunikaty: na obiad kotlety, kup makaron, trzeba odebrać lekarstwo z apteki, idź na pocztę...
Nie wiem, czy znacie to, ale u mnie to niekończąca się historia. Od dziś zaoszczędzimy na karteczkach przynajmniej ;)

Potrzebne będą:

- kawałek sklejki (zależy od tego, jak duża tablicę planujecie)
- narzędzie wielofunkcyjne DREMEL 8200
- farba tablicowa (można kupić w sklepie z artykułami dla plastyków małą buteleczkę, ok 11 zł)
- wałeczek do malowania
- taśma malarska
- papier ścierny (im drobniejszy tym lepiej, ja miałam o grubości 240)
- wata stalowa
- wyrzynarka

Na początku trzeba wymyślić sobie kształt w jakim chcemy mieć tablicę. Im prostszy tym będzie nam łatwiej. Wymyślałam różne filiżanki, wazy, dzbanuszki, ale z moją wyrzynarką nie byłoby łatwo wyciąć takich wymyślnych kształtów, więc został wytypowany kształt tablicy szkolnej ;)

TABLICA KROK PO KROKU:

1. Rysujemy interesujący nas kształt ołówkiem na sklejce i wyrzynamy go przy pomocy wyrzynarki.

Strasznie to ciężkie urządzenie i szarpie.

W finalnym efekcie otrzymujemy coś takiego:

Brzegi są poszarpane i należy je wygładzić.

2. Szlifujemy brzegi tablicy przy pomocy DREMELA wyrównując tym samym to, czego nie udało nam się zrobić wyrzynarką. 


3. Żeby wydobyć kształt ostrych kątów użyłam końcówki do cięcia. Świetnie nadaje się do wygładzania i wyrównywania trudno dostępnych miejsc.


4. Całość (czyli już nie tylko brzegi) szlifujemy za pomocą papieru ściernego raz przy razie. Jeśli macie drobniejszy niż 240 to go użyjcie.


5. Następnie wywiercamy otwór, żeby móc ją powiesić.

Najpierw okleiłam, później wierciłam, ale zapomniałam ten etap oklejania uwiecznić ;)

W tym punkcie pokażę również, jakich konkretnie końcówek używałam do powyższych kroków:



6. Oklejamy brzegi taśmą. Najlepiej zaznaczyć sobie je ołówkiem, żeby były proste a później przyklejać według tych linii.


7. Na tym etapie nie pozostaje nic innego jak malować tablicę farbą. Użyłam do tego wałeczka. Farbę przed użyciem wstrząsnęłam. Nie wlewałam jej do kuwetki, bo jest jej niewiele i szkoda było mi ją tracić. Farba jest gęsta, więc nałożyłam ją bezpośrednio na wałek i rozsmarowałam dokładnie. Wałka nie opłukiwałam, tylko włożyłam do woreczka, zawiązałam gumką i włożyłam do słoiczka z wodą (w ten sposób również oszczędzam farbę a wałek nie wyschnie do następnego użycia). 



8. Pozostawiamy do wyschnięcia. Schnie dość szybko, chociaż na opakowaniu każą odczekać 24 godziny. Po nałożeniu farby włoski, które są na desce uniosą się i będziecie czuć, że tablica nie jest tak gładka, jak powinna. Należy zeszlifować tę warstwę delikatnie przy pomocy waty stalowej. 


Po użyciu waty zostanie nam pyłek, którego pozbywamy się przy pomocy papierowego ręcznika kuchennego. 

9. Następnie powtarzamy krok 7 - czyli znów malujemy i po wyschnięciu krok 8 - wygładzamy. Jeśli dalej będziecie uważać, że tablica nie jest idealnie gładka to po drugiej warstwie farby znów użyjcie waty i pomalujcie po raz trzeci. Dla mnie wystarczyły dwie warstwy farby. 

10. Odklejamy taśmę z brzegów i otrzymujemy gotową tablicę na zapiski:


Jak Wam się podoba? Zrobicie sobie taką samą? 

MIŁEGO WEEKENDU! :)

1 komentarz:

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję, każdy mnie cieszy :)

Zapraszam do czytania komentarzy czytelników pod postami, ponieważ można tam znaleźć dodatkowe porady i rozwiązania.