5 maja 2012

Google Analytics od podstaw.

Post na życzenie → Agazmaluje :)

Aby korzystać z GA należy zarejestrować się na stronie http://www.google.com/intl/pl/analytics/ i dodać stronę swojego bloga. Jeśli będziecie mieli z tym problemy to piszcie do mnie.

Do czego służy Google Analytics bloggerom?

To narzędzie śledzi ilość odsłon naszego bloga, jego odwiedzin, bada zachowania czytelników, pokazuje nam źródło odwiedzin, czas spędzony na stronie itp., co postaram pokazać się na screenach poniżej. Te wskaźniki pomogą nam dopasować treść bloga do upodobań odwiedzających. Jeśli widzimy, że jakiś post cieszy się większą popularnością to możemy wywnioskować, że tego od nas oczekują i należy rozwinąć temat. Chcę powiedzieć, że Analytics będzie służył głównie blogerą, którzy chcą przy okazji zarobić na swoim blogu. W blogach czysto hobbystycznych statystyki mało kogo obchodzą, no może poza licznikiem odwiedzin, ale do tego nie potrzebny nam GA. Na dobrą sprawę to mamy też statystyki na koncie bloga, ale są mniej dokładne a i w moim przypadku różnią się od tych z GA. Które są lepsze...ciężko mi odpowiedzieć, ale chyba te z Analytics.

Nie będę omawiała bardzo szczegółowo wszystkiego, bo sama nie potrafię odczytać wszystkich danych, pokażę tylko to, co mnie interesuje na przykładach. Poza tym istnieją podręczniki w postaci e-booków dla tych bardziej zainteresowanych. Mnie aż tak to nie kręci ;)

Zacznę od pokazania Wam jak obserwować, co dzieje się na blogu w czasie rzeczywistym. Łukasz z Majsterkowo.pl/ wczoraj pokazał mi tę opcję i tak mi się spodobało, że potem siedziałam i gapiłam się na zmieniające się liczby (było co obserwować, ponieważ Łukasz polecił mnie na FB, więc ruch miałam moooooocno zwiększony - w jednym momencie miałam 25 osób na stronie, co ogólnie w ciągu 2 godzin dało mi ok. 600 odsłon! - wielka jest siła facebooka). 

Klikajcie na obrazki, bo to długaśne screeny są i nie zmieściłyby się.

U góry mamy zakładkę HOME, po lewej mamy CZAS RZECZYWISTY i wchodzimy na ZAWARTOŚĆ. Dzięki temu dowiemy się ile osób obecnie jest na naszej stronie i który konkretnie post jest czytany (4) - w moim przypadku strona główna. 


Teraz przechodzimy do drugiej zakładki u góry RAPORTOWANIE STANDARDOWE i tam już zostaniemy do końca :) Następnie klikamy po lewej stronie w ODBIORCY → OMÓWIENIE. Zmieniamy po prawej stronie u góry (4) zakres kalendarza, jeśli interesuje nas konkretny termin, w którym zauważyliśmy zwiększony ruch. U mnie był to 3/4 maja. 
W tym miejscu wyjaśnię, czym są odwiedziny i odsłony, bo to zawsze powoduje zamęt w głowie.
ODSŁONY - pojedynczy przypadek wczytania strony przez przeglądarkę. Parametr Odsłony podaje łączną liczbę wyświetlonych stron (w moim przypadku 3/4 maja - 649). Zaliczane są również wielokrotne odsłony tej samej strony (czyli ktoś czyta post z archiwum i nie zlicza tego jako kolejnej odsłony, tylko w ramach tej jednej)). (źródło: support.google.com)
ODWIEDZINY - to sesja w której użytkownik podjął aktywność na naszej stronie po 30 minutach nieaktywności, kontynuował przeglądanie strony na przełomie dnia, zmienił źródło (raz wszedł bezpośrednio na naszą stronę a raz np. z facebooka) w ciągu 30 minut od pierwszych odwiedzin na stronie. 

Różnica między odsłoną i odwiedzinami polega na tym, że odsłona to kliknięcie na stronę i opuszczenie jej po jakiejś krótkiej chwili a odwiedziny to powrót na naszą stronę użytkownika, który już raz wczytał naszą stronę. Trochę to zagmatwane, mam nadzieję, że jednak zrozumiecie. Jeśli to jest niejasne to może łatwiej wytłumaczyli to tutaj na przykładach: http://www.conversion.pl/blog/zmiana-definicji-wizyty-w-google-analytics/ - w końcu to oni są specjalistami od GA, nie ja ;)

Strony/odwiedziny - to parametr, który mówi o tym, że jeden odwiedzający podczas jednej wizyty przejrzał  niecałe 2 strony w moim przypadku.To tak jak wchodzimy na czyjegoś bloga na stronę główną i cofniemy się do starszych postów (klikniemy na "starsze posty" jeden raz, jeśli dwa razy to średnia powinna wynieść ok. 3 stron odwiedzonych podczas jednej wizyty itd.)
Unikalni użytkownicy - jest to liczba niepowtarzalnych odwiedzających. W moim przypadku oznacza to, że spośród 649 odsłon strony tymi, co byli u mnie pierwszy raz było 306 osób, a tymi, którzy bardziej zaangażowali się w czytanie bloga było 20 osób.


Klikając po kolei jak zaznaczyłam w zielonych ramkach dowiecie się, w jakim miejscu na ziemi najchętniej czytają Waszego bloga. Przy okazji widać, jaka jest średnia długość odwiedzin naszej strony. Piszę bloga po polsku, więc naturalne jest, że najwięcej odwiedzin pochodzi właśnie z Polski, ale Polacy mieszkający za granicą też czytują, tylko w mniejszości :)
Tutaj pokazał się jeszcze parametr WSPÓŁCZYNNIK ODRZUCEŃ - to procent odwiedzin tylko jednej strony lub odwiedzin, podczas których osoba opuściła witrynę po zobaczeniu strony wejściowej (docelowej). Ten współczynnik odzwierciedla jakość odwiedzin - wysoka wartość zazwyczaj oznacza, że strony wejściowe witryny nie są przez użytkowników uważane za trafne (support.google.com)



W zakładce technologia dowiemy się m. in. z jakiego systemu operacyjnego korzystają nasi czytelnicy, z jakiej przeglądarki (czasami dzięki temu możemy dopasować wygląda strony dla większości użytkowników, inaczej strona wczytuje się w Firefoxie a inaczej w Operze) lub jaką mają rozdzielczość ekranu. 


Tutaj ulubiona strona wszystkich, którzy są zainteresowani tym, co ludzie wpisują w wyszukiwarkę, żeby dostać się na naszego bloga. Google po tych słowach odnajduje naszą stronę. Obserwując to możemy wpisywać takie etykiety pod postami lub nadawać tytuły naszym postom.


W zakładce źródła odwiedzin widzimy, która forma promocji naszego bloga jest najskuteczniejsza. Do mnie wchodzicie głównie z google lub bloggera. Dopiero w czwartej kolejności jest Facebook, wynika to z faktu, że nie posiadałam wcześniej fanpejdża ani swojego konta na FB. W dalszej części (której nie widzicie) mam odesłania z bloga Tary, ThimbleLady i Bomimi. Oznacza to tyle, że zostawiając tam komentarze jako kobieta majsterkująca czytelnicy ich blogów wchodzą także na mój. 


Ten screen pokazuje popularność naszych postów. Dowiemy się ile razy został przeczytany konkretny post. 


Szybkość witryny to średni czas wczytywania się naszego bloga. Szybciej wczyta się na Chromie niż na Firefoxie. Na czerwono w ramce SZYBKOŚĆ WCZYTYWANIA STRONY klikając w ten wskaźnik zobaczycie, jak szybko wczytuje się konkretny post oraz przy okazji ile miał odsłon. Dzięki temu wiemy, że przy dużej ilości dużych zdjęć nasza strona wczytuje się wolniej. 

Taka wiedza powinna Wam starczyć. To podstawa podstawy :) Jest jeszcze masa opcji dla tych, którzy mają na swoich blogach reklamy, nie należę do nich, więc te wskaźniki mam nieaktywne. Nie zajmuję się też pozycjonowaniem strony, dlatego tego też nie omówię. Każdy kto się tym zajmuje jest na pewno mądrzejszy ode mnie w tej materii. 

Jestem ciekawa, ilu z Was dotarło do tego miejsca? (czytając całość oczywiście:P) :) Ciekawi mnie też, czy czymś Was zaskoczyłam, czy do wszystkiego sami doszliście. Podzielcie się proszę swoją wiedzą, jeśli macie jakieś doświadczenia z Google Analytics :)


P.S. Sama nie lubię taaaaaakich długich postów, wybaczcie! ;)

1 komentarz:

  1. Na blogach wordpresowych jest problem aby wkleić kody z gogle analityka, nawet gdzieś wyczytałam, że na wersji jaką ja mam, czyli z rozszerzeniem wordpress.com jest to zablokowane. Szkoda, bo samo narzędzie jest świetne pod kątem działań marketingowych prowadzonych w sieci przydatne i dużo lepsze od blogowych statystyk czy popularnego stat4u.

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję, każdy mnie cieszy :)

Zapraszam do czytania komentarzy czytelników pod postami, ponieważ można tam znaleźć dodatkowe porady i rozwiązania.