29 maja 2012

Korki we wtorki.

Dziś dobre rady sponsoruje Wam Martyna z bloga http://obsessionhaircare.blogspot.com/. Swoją drogą polecam Wam tego bloga. Kto jeszcze nie był, niech wchodzi natychmiast. Tylu konkretnych i przydatnych informacji na temat włosów, kosmetyków i akcesoriów do nich nigdzie nie widziałam ;) Możecie ją pytać o wszystko w komentarzach a na pewno odpowie. No, ale co się dziwić skoro pisze specjalistka w swojej dziedzinie! :)
Jak to się często słyszy w telewizji : z tego miejsca dziękuję Ci i pozdrawiam :)

1. Jeżeli pomalujemy obcasy od czasu do czasu  bezbarwnym lakierem do paznokci, nie będą się tak szybko niszczyły. Dobra rada zwłaszcza dla kobiet za kierownicą, ponieważ tam buty niszczą się najszybciej. Pominę już fakt niebezpieczeństwa prowadzenia w szpilkach.

2. Zabrudzenia z rdzy można usunąć z tkanin szmatką zwilżoną amoniakiem. Wreszcie można zastąpić czymś sodę od wszystkiego ;)

3. Buty lub kapcie nie będą się ślizgać, jeśli ich podeszwy przetrzemy parę razy papierem ściernym.  Można też wykorzystać ten sposób na obuwie dziecięce, co by ząbki mleczne dziecka dłużej zostały na miejscu ;) Muszę wypróbować ten patent na balerinach, bo mają już całkiem gładką podeszwę i chodząc po kafelkach, o mało co nie wywinę orła.

4. Wanna lub umywalka będą lśniły jak nowe, jeśli wyszorujemy je solą kuchenną zmieszaną z niewielką ilością terpentyny. I tym sposobem nie trzeba będzie kupować drogich mleczek do czyszczenia, które nie rysują powierzchni...Sól tania (jeszcze), terpentyna też. Jedynym minusem może być później zapach. No, ale niektórzy nawet lubią takie zapachy :) - Maciej ostrzega, że ten sposób odpada w łazienkach wyposażonych w piecyk gazowy!

5. Świece spalają się jaśniej i wolniej, jeśli wokół knota wsypiemy odrobinę soli - sposób sprawdzony przez Martynę, działa! :)

***Ogłoszenia drobne***

Jeszcze w tym tygodniu będzie kolejny post na życzenie dotyczący wiercenia, wierteł i kołków rozporowych. Nie będzie wiedzy tajemnej, będzie wiedza podstawowa i wystarczająca, żeby móc samemu wywiercić sobie gdzieś dziurę a nie chodzić za kimś i prosić się o to...;)

Poza tym kolejny DIY już się tworzy i sama nie mogę doczekać się efektu końcowego.

Z "lazy friday" rezygnuję, no chyba że znajdę prawdziwą perełkę dla Was :)

Może uda mi się też pokazać Wam już niedługo moją niewielką metamorfozę roweru i dać Wam kilka cennych rad w tej dziedzinie.

Używacie czytnika google do przeglądania blogów i ulubionych stron?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję, każdy mnie cieszy :)

Zapraszam do czytania komentarzy czytelników pod postami, ponieważ można tam znaleźć dodatkowe porady i rozwiązania.