30 czerwca 2012

Jak usunąć Babylon Search i/lub Babylon toolbar?

Niewiele osób było zainteresowanych tematem, ale zakładam ten wątek dla nich i dla tych, którzy tutaj zajrzą szukając rozwiązania w sieci.


1. Wpisujemy w pasek adresu about:config, wtedy pojawi się poniższy komunikat, więc klikamy: Zachowam ostrożność, obiecuję!

aby powiększyć, kliknij w zdjęcie

 2. W następnym kroku pojawi się poniższa strona, gdzie pod adresem about:config jest "Szukaj", gdzie wpisujemy: "babylon".


3. W ten sposób przefiltrowało nam wszystko i znajdują się tylko pliki Babylonu.


4. Klikamy na każdy składnik, który zawiera nazwę Babylon (w screenie powyżej podkreśliłam niektóre na czerwono, ponieważ np. co do ostatniego pliku można mieć wątpliwości, czy jest powiązany z Babylonem), prawym klawiszem myszy i zaznaczamy opcję RESETUJ.


5. Na koniec ponownie uruchamiamy przeglądarkę.

Otrzymałam w komentarzu wskazówkę dotyczącą ponownego uruchamiania przeglądarki po usunięciu Babylon. Małgosia napisała:

Aby ponownie uruchomić swoją przeglądarkę, klikamy: Pomoc--->Uruchom ponownie z wyłączonymi dodatkami...pojawia się okienko: Czy chcesz aby Mozilla była Twoją domyślną przeglądarką?
klikamy: "Tak".

27 czerwca 2012

Pytanie dotyczące Babylon.

Czy w Waszej przeglądarce jest Babylon Search i/lub Babylon Toolbar? Jeżeli jest to przedstawia to symbol B, screen do obejrzenia na stronie:  http://4.bp.blogspot.com/-9VcZYJUVleU/T6VTjqWYuvI/AAAAAAAAApQ/wkdiBIk6MbY/s1600/Babylon_homepage.png

Wkleiłam nawet screena na bloga, ale rozjechał mi się szablon, więc musi zostać w linku ;)

Jeżeli chcecie go usunąć to mogę napisać krótką instrukcję, ponieważ sama zmagałam się z tym na dwóch komputerach. Mnie osobiście denerwowała, więc musiałam się jej pozbyć.

26 czerwca 2012

Korki we wtorki.

1. Zaleca się płukać ryż przed ugotowaniem w zimnej wodzie tak długo aż woda przestanie być mętna. Dzięki temu pozbędziemy się skrobi, co w rezultacie da nam sypki ryż.

2. Jak sprawić, żeby Wasz pies częściej pił wodę? Po gotowaniu mięsa lub ryby wlewamy psu do miski ostudzony wywar. Można też dodać do wody trochę rosołu. Brak pragnienia u psa może być objawem jakiegoś schorzenia. Dla przykładu bardzo duże psy (ważące ok 40 kg i więcej) powinny pić ok. 2 l wody dziennie.

3. Żeby umyć przypaloną i zaschniętą patelnię należy ją włożyć na kilka godzin do zamrażalnika. Zamrożone resztki jedzenia łatwiej usunąć.

4. Ślady po winie dobrze usuwa woda utleniona. Dobrze usuwa też plamy po trawie. Należy połączyć 1 łyżeczkę wody utlenionej 3% z amoniakiem, wetrzeć to w plamę i zaczekać aż zniknie a później wyprać.

5. Deski do krojenia można dezynfekować przy pomocy wody utlenionej 3% i octu. Przecieramy deskę papierowym ręcznikiem nasączonym octem. To samo powtarzamy z wodą utlenioną.


24 czerwca 2012

Czytnik Google.

Co to jest i do czego służy? 

To proste, jest to Wasza lista czytelnicza ulubionych stron, blogów na jednej stronie. To Wy ustalacie, jakie treści będą na niej zawarte. Bez reklam, wyskakujących banerów, pstrokatych kolorów. Treść i zdjęcia dodane przez autora tekstu. Czytacie post po poście, artykuł po artykule bez zbędnego klikania, otwierania dodatkowych stron. No, chyba że chcecie zostawić komentarz, to wtedy wystarczy kliknąć na tytuł i otworzy się nam strona w nowej karcie na konkretnym poście.
Jest jeden minus i to nie po stronie czytnika, tylko autorów innych stron. Nie wszyscy udostępniają opcję dodania strony do czytnika. Z tego, co zdążyłam się zorientować podobno można samemu daną stronę przystosować, ale to już więcej zachodu a przecież ma być łatwo i przyjemnie :) Niestety, na takie strony będziemy już musieli zaglądać w tradycyjny sposób.

Sprawdzając pocztę w Google przy okazji klikam na czytnik i dzięki temu jestem już na bieżąco z innymi stronami i blogami.
Pewnie każdy z Was siadając do komputera ma swój rytuał, otwiera pocztę, FB i milion innych zakładek. Dzięki czytnikowi możemy sobie to trochę uprzyjemnić.

Podręczny słowniczek, czyli co to jest RSS:

RSS - posiłkując się Wikipedią: "umowna rodzina języków znacznikowych do przesyłania nagłówków wiadomości i nowości na wybranych przez użytkownika RSS stronach. Wystarczy dodać daną stronę (musi ona obsługiwać system RSS) do czytnika RSS. Aby skorzystać z kanału RSS, potrzebny jest odpowiedni program, tzw. czytnik kanałów. Wiadomości RSS można przeglądać w specjalnych programach do odczytu wiadomości RSS (w tym również wielu programach pocztowych), serwisach internetowych, przeglądarkach internetowych."


Ja korzystam z Czytnika Google. Robię to w przeglądarce. Są osobne programy do tego, ale po co dodatkowo coś instalować? :) Właśnie na przykładzie Czytnika Google pokażę Wam o czym mowa.


Żeby wejść na Czytnik, wchodzimy na pocztę Gmail i na górnej belce klikamy Więcej -> Czytnik.

Tak wygląda następna strona i widzicie, że mam dwa nieodczytane posty. Po lewej stronie jest lista czytelnicza, która jest podzielona na "zwykłe strony" i blogi. Klikając na tytuł "Happyholic" zostanie wyświetlony najnowszy post, którego jeszcze nie czytałam. Żeby przeczytać kolejny blog "Kalinki" po lewej stronie będę miała pogrubiony link i w nawiasie przy nazwie bloga (1) lub więcej, jeśli mam zaległości w czytaniu.


W ten sposób wyświetla się treść najnowszego wpisu u "Happyholic":


Klikając w tytuł posta otworzy nam się zakładka obok. Będziemy przekierowani na konkretny post a nie na stronę główną bloga, co oznacza, że będziemy mogli od razu skomentować bez dodatkowego wczytywania strony.


Na powyższej stronie zobaczycie ustawienia kanału. Kanał jest konkretną stroną, czyli w moim przypadku jest to "Kalinka" i tylko tej strony będą dotyczyć ustawienia. Możemy sortować posty, cofnąć subskrypcję itd. Subskrypcja to taka "prenumerata" danej strony.
Klikając na Blogger dashboard zostajemy przekierowani tutaj:


W tym miejscu możemy zarządzać listą blogów. Klikając na "Ustawienia" przekieruje nas tutaj:


Pokażę Wam poniżej, jakie opcje kryją się za poszczególnymi zakładkami:



W następnym zrzucie ekranu pokazuję, gdzie dodać subskrypcję oraz gdzie znaleźć opcje dla całego folderu a nie tylko ustawienia poszczególnego kanału:


Natomiast rozwijając opcje blogów trafiamy na ciekawą funkcję "więcej podobnych":


Jak dodać stronę do Czytnika Google?


Korzystając z przycisku "Subskrybuj" możemy wkleić link do strony, w której chcemy być na bieżąco z informacjami lub wpisać pojedyncze słowo i google wyszuka nam dostępne strony, ale tylko takie, które posiadają RSS.


Pozostając jeszcze przy menu subskrypcji znajdujemy opcję: "Zarządzaj subskrypcjami":


Klikamy na to...i widzimy:


Wchodzimy na "Preferencję" i tutaj jest bardzo fajna opcja: " w widoku rozszerzonym oznaczaj elementy jako przeczytane w trakcie ich przewijania"


Na przykładzie serwisu Wykop.pl: taki znaczek, jak na zdjęciu poniżej informuje nas, że strona zawiera RSS. Tutaj nawet podzielony na kategorię, możemy subskrybować komentarze, stronę główną, czyli znaleziska wykopane lub tylko wykopalisko. Może pojawić się albo taki znaczek albo napis RSS albo chociażby napis subskrybuj.


Dołączając do obserwatorów danego bloga z automatu ta strona pojawi się w naszym czytniku. Czasami zdarza się, że dopiero po jednym dniu wczyta się w Czytnik Google.

Dla przykładu dodamy Wykop.pl do subskrypcji używając przycisku SUBKRYBUJ:


Wpisujemy adres i klikamy DODAJ. Na stronie wczyta nam się taki obrazek:


Jak usunąć subskrypcję w Czytniku Google?


A teraz usuwamy subskrypcję: rozwijamy menu subskrypcji (po lewej stronie pogrubione) -> zarządzaj subskrypcjami:




Wpisując pojedyncze słowo (po kliknięciu na czerwoną ramkę z napisem Subskrypcje) opisujące stronę, którą chcemy znaleźć i dodać do Czytnika pojawi nam się lista, w której znajdziemy dane słowo, ale niekoniecznie będzie to interesująca nas strona. Zobaczcie na przykładzie "Demotywatorów". Znalazło na pierwszym miejscu, nawet mamy podaną liczbę subskrybentów, ale widzimy też strony podobne:



Macie jakieś pytania do tego tematu? Zainteresowałam Was skorzystaniem z Czytnika Google? Mam nadzieję, bo trochę czasu mi to zajęło ;)


***
Na koniec - bonus już po publikacji posta. Łukasz z Majsterkowo.pl przypomniał mi, że Pani Halinka też dorzuca swoje 3 grosze o RSS. Sami zobaczcie :)
http://pani-halinka.pl/comic/comic/32-0017/

23 czerwca 2012

Podkładki pod kubek.

Pisałam, że tworząc stojak na kolczyki, przyszło mi do głowy kolejne zastosowanie tej pianki. Oto ono.


 Oczywiście zając znów został wycięty z szablonu, tylko tym razem już nie trzeba podklejać tekturą.

Tutaj podstawek w akcji czyli zabawa, gdzie jest zając ;P




A motyl poza oczywistym zastosowaniem może być przywieszony na firankę jako ozdoba okna lub właśnie mi przyszło do głowy, że można przymocować do niego drucik i wbić w doniczkę jakiejś rośliny, która nie ma kwiatków. Kto by pomyślał, że z takiej pianki tyle rzeczy można zrobić? Pewnie i znajdą się jeszcze inne pomysły, ale ja się chwilowo wyeksploatowałam. Jakieś propozycje z Waszej strony? :)

22 czerwca 2012

Krótkie podsumowanie.

Mała statystyka, bo właśnie zorientowałam się, że mam 101 fanów łącznie na FB i blogu. To nic, że część z Was się powtarza i tu i tu i tak będę się oszukiwać, że przekroczyłam setkę w 8 miesięcy przy 74 postach i 20 tysiącach odsłon (z czego 10 tysięcy pewnie sama sobie nabiłam :P) . Gdybym prowadziła bloga modowego to pewnie przez 8 miesięcy przebiłabym w ilości fanów Kasię T., no ale przecież nie ilość się liczy, chyba...? ;) 
Dziękuję Wam, bo jesteście moją motywacją (zbyt poważnie zabrzmiało? :P)!

21 czerwca 2012

Stojak na kolczyki - DIY.

Pod postem o wieszaku na biżuterię otrzymałam pytanie o stojak na kolczyki wkręty. Wymyśliłam i zrealizowałam bardzo szybko. Akurat miałam wszystkie potrzebne materiały a praca nad tym to była sama przyjemność :) Jest to projekt, który każdy wykona u siebie w domu bez problemu :)

Potrzebne będą:

karton (może być po butach)
kolorowa pianka (do kupienia w empiku za 2 zł, w dziale z hobby, nazywa się chyba mikroguma)
nożyczki
szablony
taśma dwustronna lub klej typu kropelka
Dremel VersaTip palnik z nożykiem do cięcia na ciepło
marker

Wykonanie:

Twórczy nieład, czyli potrzebne przyrządy :)
Najpierw należy znaleźć szablony lub samodzielnie narysować. Znalazłam bez problemu w internecie kilka i wydrukowałam.

1. Wycinamy nożyczkami szablon.


2. Odrysowujemy szablon na kartonie. Nie wyrzucamy wyciętej z papieru sowy, przyda się w późniejszym etapie. 



3. Wycinamy szablon z kartonu.




4. Przyklejamy małe fragmenty taśmy dwustronnej na całej powierzchni szablonu i przyklejmy do pianki.



5. Rozgrzewamy nożyk do cięcia na ciepło i wycinamy szablon. Pod spód kładziemy karton, żeby nie uszkodzić mebli. Palnik nie może być bardzo gorący, bo stopi piankę lub spali karton. Wycinamy krótkimi ruchami nożykiem wokół szablonu. 


6. Wycinamy z papierowego szablonu oczy i naklejamy przy pomocy taśmy dwustronnej.



7. Z resztki kartonu wycinamy pasek, zginamy go w dwóch miejscach. To będzie podpórka, którą również przykleimy do gotowej sowy przy pomocy taśmy.
Tak prezentuje się sowa - stojak z każdej strony. W piankę możemy bez problemu wbijać kolczyki. Jeśli nie chcemy, żeby stała na półce to nie robimy nóżki i wkładamy uporządkowane kolczyki do szkatułki.





Mało atrakcyjny tył ;)

Jeżeli mamy sporo kolczyków to warto obciążyć czymś podpórkę. Wystarczy położyć coś cięższego. Należy dokładnie podkleić brzegi taśmą, żeby nie rozdwajały się. Karton jest potrzebny, żeby usztywnić całość. Nie można z tego zrezygnować i wbijać w samą piankę.


Podczas robienia tego projektu znalazłam też kolejne zastosowanie tej pianki i to zobaczycie na blogu wkrótce :) 

20 czerwca 2012

Wiercenie otworów w ścianie - patent.

Kiedy pisałam o wierceniu to dodałam, że druga para rąk przydałaby się, żeby trzymać rurę od odkurzacza i wciągać od razu resztki tynku. Trzeba by ją trzymać tuż pod wiertarką w tym samym czasie, żeby nie robić bałaganu. Napisałam o tym i wtedy Red z bloga http://oldtools-woodworking.blogspot.com/ sprzedał mi poniższy patent, gdzie radzimy sobie sami. Do zastosowania przy wierceniu w ścianach, bo na suficie raczej nie widzę tego ;)
Zaszantażował mnie nawet, że pokaże mi to tylko, jeśli później ja pokażę to na blogu - no to wywiązuje się. Żeby nie wklejać tylko jednego zdjęcia to zrobiłam TUTORIAL (szumne słowo w tym wypadku) ;)

Potrzeba będzie kartka A4 i taśma klejąca, najlepiej papierowa, co by nie oderwać sobie farby przy zrywaniu jej.
Składamy kartkę wg. wzoru poniżej (prawie jak origami), powstaje nam saszetka, której tylną ściankę i rogi przyklejamy do ściany pod miejscem wiercenia otworu.
Wiem, że to może śmieszny patent, ale pomyślałam sobie, że skoro ja o tym nie wiedziałam to pewnie jest jeszcze parę osób, z którymi warto się tym podzielić.
Jakość zdjęć kiepska, ponieważ chwilowo mam tylko aparat w komórce, który ma zaledwie 3 mln pikseli, zgroza! ;) Na szczęście szczegóły zbędne.






Dzięki temu cały pył i resztki lecą do saszetki, voila! :)

19 czerwca 2012

Korki we wtorki.

Prawie spóźnione, ale są wreszcie! :) Męczyło mnie to, że nie zdążyłam wcześniej, ale inne obowiązki wzywały - sami wiecie pewnie jak to jest :)

1. To mi się trafiła oryginalna porada na początek - dla wszystkich, którzy zmagają się z gipsem na ręce czy nodze. Podobno mocno swędzi a latem dodatkowo zagipsowana kończyna poci się (podobno, bo szczęśliwie nic nie złamałam jeszcze). Żeby ulżyć sobie w cierpieniu należy użyć suszarki z zimnym nawiewem i....sody oczyszczonej. Trzeba wdmuchać odrobinę sody do środka gipsu, najlepiej jak nam ktoś pomoże, żeby nie skończyło się to sodą w oczach. Jak to ma niby działać? Nie wiem...

2. Filtr do kawy używamy jako przykrywki, kiedy podgrzewamy coś w mikrofali. Robimy to po to, żeby potrawa nam nie rozpryskiwała po ściankach. Papierowy filtr jest lepszy niż np. folia (która może być szkodliwa - słyszałam, że nie każda folia nadaje się do używania jej w mikrofali) czy położony na miseczkę z jedzeniem talerzyk


3. Filtru do kawy możemy też użyć, żeby przelać wino, kiedy nieumiejętnie otworzymy butelkę wina i rozdrobniony korek wpadnie nam do butelki. 


4. Jeżeli robimy kruche ciasteczka a nie mamy pod ręką foremek do wycinania to możemy sobie pomóc albo szklanką albo zakrętką od słoika, która ma ostrzejsze brzegi (te od nutelli byłyby odpowiednie).


5. Dla majsterkowiczów: do spodu półki w warsztacie można przykręcić nakrętki od słoików, słoiki odpowiednio opisać (np. śrubki, gwoździe, pinezki, nakrętki itp.) i wrzucić odpowiednią zawartość, wkręcić słoik w nakrętkę jak wkręca się żarówkę. Umiecie sobie to wyobrazić? Na zdjęciu wygląda fajnie, z resztą sami zobaczcie, co Wam będę dużo opowiadać :)







12 czerwca 2012

Korki we wtorki.

1. Spray do mycia szyb tak samo jak mydło pomoże pozbyć się z naszego palca pierścionka, który utknął i nie chce zejść.

2. Kiedy użądli nas pszczoła i upewniliśmy się, że żądło zostało usunięte, wtedy może spryskać "ranę" płynem do mycia szyb. Są jednak 2 warunki: płyn nie może być koncentratem i musi zawierać amoniak. Dzięki temu opuchlizna zejdzie i nie będzie bolało (to amerykańska porada, sama jestem ciekawa czy działa, ale nie specjalnie chcę to sprawdzać na sobie ;) już jedna pszczoła wycelowała w mój palec i to w marcu!!).

3. Żeby naleśniki wyszły bardziej pulchne do ciasta dodajemy wodę gazowaną.

4. Wodą mineralną (również gazowaną) można raz w tygodniu podlać rośliny. Podobno lepiej rosną dzięki minerałom, które zawiera woda. Co o tym myślicie? Prawda czy bujda?

5. Rada dla blondynek pływających w basenie z dużą ilością chloru bez czepka ;) (nawet nie wiedziałam, że to może być problem). Tak czy owak, jeśli Wasze włosy po takiej kąpieli stają się zielonkawe to należy je opłukać w wodzie gazowanej.

9 czerwca 2012

Świecznik - DIY.

Projekt w założeniach był prosty. W rzeczywistości okazał się bardziej skomplikowany. Jak zwykle na zdjęciach i w opisach poszczególnych kroków wyda się łatwiejszy ;)
Z góry przepraszam za jakość niektórych zdjęć, bo warunki do pracy były kiepskie. Były też momenty, kiedy przydawała się druga para rąk do podtrzymania czegoś, stąd zabrakło mi dokładnego sfotografowania każdego etapu. Trzeciej pary rąk nie było w zasięgu ;)
Świecznik jest zrobiony z blachy. Szerokość idealna, ale wyszedł ciut za długi. 

Szerokość - 5 cm, długość - 28 cm (to jest długość części przylegającej do ściany, zagięta część musi być dłuższa - ok. 35 cm)

Potrzebne będą:
blacha
Dremel 8200 (końcówka do cięcia, szlifowania i frezowania)
mikropalnik gazowy Dremel VersaTip
wiertarka 
pasta do lutowania miękkiego
cyna
okulary ochronne
miara
zaciski
rękawice (blacha ma ostre końce, podczas cięcia lecą iskry)

Narzędzia wykorzystane....



...w ferworze pracy.

1. Zaznaczamy na blasze przy pomocy miary i znacznika odcinek 5 centymetrowy na początku i na końcu.


2. Łączymy oba punkty przy pomocy linijki i przykręcamy ją zaciskiem do blachy, żeby nam się nie przesuwała podczas znaczenia. Sprawdzamy dokładnie miarą, czy odległość jest równa.


3. Rysujemy rysikiem linię.


4. Tniemy wzdłuż narysowanej linii. Później w poprzek również rysujemy linię i skracamy na odpowiednią długość naszą blaszkę.


5. Szlifujemy dokładnie brzegi, żeby nie były poszarpane i nie kaleczyły nam rąk podczas dalszej obróbki. Powtarzamy kroki od 1 - 5 drugi raz, ponieważ potrzebujemy dwóch blach o szerokości 5 cm. Jedną blachę pozostawiamy krótszą, drugą dłuższą.


6. Gniemy dłuższą blachę na czymś owalnym. U mnie sprawdziło się opakowanie po farbie.




7. Wiercimy jeden lub dwa otwory w prostej blaszce, które również należy wyszlifować.


8. Prostą blachę zaginamy na końcach. Najłatwiej włożyć ją do imadła i stukać młotkiem, później można doginać kombinerkami.


9. W zagięte końce możemy wsunąć zgiętą blachę, aby powstało coś takiego:


10. Następnie mierzymy jaką średnicę ma tealight (świeczka, do której ma pasować świecznik) i zaznaczamy przy pomocy podstawki do cięcia po kole Dremela okrąg o odpowiedniej średnicy.


11. Wycinamy tak, aby powstała podstawka z uchwytem, jak na zdjęciu poniżej a później szlifujemy.


12. Wkładamy w imadło podstawkę i zaginamy przy pomocy młotka pod kątem 90 stopni.


13. Teraz należy wyciąć rant do podstawki. Mierzymy wysokość tealight'a i możemy wyciąć ciut mniejszy paseczek.


14. Na tym etapie będziemy potrzebować cyny i pasty do lutowania (co prawda jest ona do miedzi a nie zwykłej blachy, ale dawała radę :)). Smarujemy nią podstawkę i rant pędzelkiem a później nagrzewamy palnikiem Dremela połączone elementy. Po odpowiednim nagrzaniu blachy przykładamy cynę i podczas jej topnienia równomiernie ją rozkładamy, tak aby rant przykleił się do podstawki.







15. Taką samą czynność wykonujemy na brzegach blachy.


16. Lutowane elementy szlifujemy.


17. Wyznaczamy środek wygiętej blachy przy pomocy miary i w tym miejscu mocujemy podstawkę pod świeczkę do świecznika. Robimy to dokładnie w taki sam sposób, co poprzednie 2 kroki - lutujemy jeden element do drugiego. Smarujemy pastą, podgrzewamy, dokładamy cynę cały czas podgrzewając. Na koniec znów szlifujemy. Powstanie taki świecznik:


Należy go na końcu pomalować. W związku z tym, że nie miałam podkładu pod lakier ani lakieru (nie chciałam kupować dla jednego elementu całego opakowania) to oddałam w dobre ręce. Przed nałożeniem podkładu należy powierzchnię odtłuścić.














Oto efekt końcowy: