23 sierpnia 2012

Gadżety domowe.

Jeśli macie dzieci to również je ucieszy ten gadżet a może głównie je? Hula Hop nie zajmuje dużo miejsca, można schować pod łóżko albo za szafę, ale warto mieć w domu. Nie jest drogie a potrafi zdziałać cuda z naszą talią i nie tylko. Trening hula hopem należy poprzedzić np. 30 minutowym szybkim marszem lub innym wysiłkiem, który lubicie a potem już zostaje kręcenie przez 20 minut. Mięśnie najpierw trzeba rozgrzać. Dla dzieci to zabawka a dla Was przyrząd do ćwiczeń czyli wilk syty i owca cała. Widziałam na Youtube filmiki, gdzie dziewczyny nawet tańczą z hula hopem. Początki mogą być trudne, ale uważam, że jest to przyjemne rzeźbienie sylwetki. Kupcie takie bez kuleczek w środku, bo oglądając ulubiony 20 minutowy serial nic Wam nie będzie zakłócało spokoju. Wiem, że są takie z wypustkami, cięższe i z bajerami, ale moja koleżanka fizjoterapeutka mówi, że najlepsze jest zwykłe lekkie plastikowe o małej średnicy. Ciężkie spadając narobi hałasu a przez to z wypustkami nabawicie się siniaków na brzuchu, więc chyba nie warto...Wiem, że to przyrząd stary jak świat, ale warty odświeżenia. Kosztuje grosze i ma same plusy :)Macie w domu, ćwiczycie z nim? Oj chciałabym tak umieć jak na filmiku poniżej, oj chciałabym...

Źródło: kanał użytkownika filmowypoznan
Kolejny gadżet będzie dla użytkowników komputerów stacjonarnych, kiedyś zwanych osobistymi a teraz mam wrażenie, że bardziej osobiste są jednak laptopy ;) Nadstawka na klawiaturę, na której położycie kubek i jedzonko. Jedyny minus, choć może to akurat nie jest do końca wada to fakt, że musimy nauczyć się pisać bezwzrokowo, ale w dzisiejszych czasach to powinno być standardem. Plusem jest brak okruszków na klawiaturze i łatwiejsze utrzymanie w czystości. Niestety nie wiem, jakie jest to wysokie i czy np. każde ręce zmieszczą się pod spód oraz czy obudowa na klawiaturę nie przeszkadza w pisaniu. Tak, czy owak chciałam Wam zaprezentować taką nowinkę (już nie taką nową swoją drogą, ponieważ dość dawno się z tym spotkałam).
Źródło zdjęcia.
Dziś natrafiłam na wesoły gadżet, podpórka pod stopę do golenia nóg pod prysznicem na przyssawkę ;) Z jednej strony rozbawiło mnie to a z drugiej uważam, że może być całkiem użyteczne. Sami oceńcie, czy przydałoby się Wam w domach. 
Źródło zdjęcia.
Na przyssawkę pod prysznic jest również radio na baterię, które jest wodoodporne. To dla lubiących muzykę w każdej części domu, nawet w łazience :)
Źródło zdjęcia.
Co raz mniej ciepłych dni przed nami, więc dwa ostatnie gadżety dla zmarzluchów. Pierwszy to ogrzewacz do rąk. Są one w różnych kształtach, kolorach i rozmiarach. Przydatne na dworze w chłodne dni. Aby serduszka dały ciepło należy nacisnąć blaszkę, która inicjuje krystalizację roztworów przesyconych. Serduszko pęcznieje i z cieczy zamienia się w ciało stałe wydzielając ciepło. Żeby proces odwrócić podgrzewamy je we wrzątku aż do całkowitego rozpuszczenia kryształków. Bardzo fajna rzecz na prezent.
Źródło zdjęcia.
Źródło: kanał użytkownika 2moteb - tu zobaczycie jak to działa, ale niestety nie poczujecie tego ciepła ;)
Drugi gadżet to koc snuggie z rękawami. Tutaj chyba nic dodać nic ująć, zdjęcie powie wszystko. Uważam, że jest genialny w swojej prostocie. Kto nie lubi być przykrytym i jeszcze mieć swobodę ruchów?
Źródło zdjęcia.
 

15 komentarzy:

  1. Te gadżety dla zmarzluchów to coś zdecydowanie dla mnie. Już się boję tych nadchodzących chłodów, brrr... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się ten do golenia nóg ;)

    Pozdrawiam
    -- Andrzej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, gadżety dla prawdziwego mężczyzny ;)

      Usuń
  3. haha podpórka wymiata! luks:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne,że oglądałam wszystkie sezony pingwinów, w kręgu znajomych występuję pod pseudonimem Król Julian bądź Kowalski:) a Mrówka istnieje, lubię ich rzeczy:)choć nie mam pojęcia gdzie w Wawie są ich sklepy, chyba pogrzebię w necie:) bo upatrzyłam sobie ładna bluzeczkę ale były za małe na mnie;) pozdrawiam

      Usuń
  4. z tym hulahopem z wypustkami o wadze cięższej potwierdzam, pokręciłam kiedyś takim kilka minut u kuzynki, a na drugi dzień na zajęciach z orientu wstyd mi było podciągnąć koszulkę takie miałam siniory :P

    ja obecnie podczas seriali ćwiczę falę brzuchem, mój brat stwierdził, że wyglądam jak kot w konwulsjach :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ubawiła mnie podpórka :) choć to chyba może być trochę niebezpieczne... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba jestem ciepłolubną gadżeciarą, bo mam i namiętnie używam dwóch ostatnich gadżetów z Twojego posta :)

    PS. Piosenka jest prze - pię - kna. Nie przestaje się uśmiechać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wow ! co ta dziewczyna wyczynia hula hopem ! Czad ! Kółko mam w domu od wielu wielu lat ( to z piaskiem, czy czymś tam w środku), niestety jak wszystko u mnie, stoi za szafą i się kurzy.(typowa prokrastynacja ). Ale przez pewien okres czasu namiętnie hulałam, a i powiem Ci, że szum tego wypełniacza w hula hopie mnie uspokajał :D. Kurcze, nooo aż mi się zachciało poćwiczyć !
    Nadstawka na klawiaturę pomysłowa, chociaż tak jak piszesz, dla tych którzy piszą bezwzrokowo, no i nie dla niezgrabnych ;) - czyli takich ja ja.
    Coś czuję, że sprawię sobie w prezencie ogrzewacze do rąk, bo wystarczy lekkie zimno a dłonie już mam sine ! Nie wiedziałam, że takie coś istnieje, dzięki wielkie za te ciekawostki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że trochę zaktywizuję takich jak Ty posiadaczy hula hop za szafą ;) A ogrzewacz nie jest drogi, więc jak jeden kupisz to nie zbankrutujesz :)

      Usuń
  8. Na filmik patrzyłam jak zaczarowana! Wow, niesamowite to co zaprezentowała. Hula hop a jakże mam ku wielkiej uciesze Mausa, który z rozbawieniem obserwuje jak nieudolnie staram się kółkiem kręcić (pomyśleć, że w dzieciństwie przychodziło to tak naturalnie i z łatwością...)
    Przyssawka też podbiła moje serce! Od razu o takowej zamarzyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się nadziwić nie mogłam, że w dzieciństwie było to takie łatwe. Widać, że na starość człowiek usztywnia się czy coś, pora się za siebie zabrać, bo wf już nie ma w szkole :)

      Usuń
  9. Jakoś nic z tych gadżetów do mnie za mocno nie przemawia. Ogrzewanie - czyli koc i takie coś jak te serduszka, ale w innych kształtach - mam w domu i nie korzystam. Stojaczek nad klawiaturę jest fajny, ale ja bym potrzebowała nad laptopa, co z kolei zasłaniałoby ekran... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Najlepszy z tych gadżetów to dla mnie jest koc i podpórka pod stopę do golenia nóg. Zwłaszcza podpórka niby nic szczególnego a jednak jakie pomocne!!

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję, każdy mnie cieszy :)

Zapraszam do czytania komentarzy czytelników pod postami, ponieważ można tam znaleźć dodatkowe porady i rozwiązania.