10 grudnia 2012

Ozdoby z masy solnej.

Chciałam, idąc za przykładem Chenii, stworzyć własne ozdoby na świąteczną choinkę dla znajomych. Niestety nie dorównałam jej. Masa solna zrobiona z mąki gryczanej (bo została do wykorzystania u koleżanki) nie wyszła zbyt gładka. Nie polecam ;)
Mój aniołek powoduje raczej wybuchy śmiechu niż zachwyty, ale wiecie - dzieło, które nie wywołuje żadnej reakcji jest bezwartościowe, więc i tak się cieszę :D
Polecam też zrobić dziurkę do zawieszki przed pieczeniem. Uczcie się na moich błędach :)


Parafrazując cytat z "Misia": noga mu odpadła, temu łosiowi. Za słabo się wypiekł czy coś. Próbowałam przykleić na kropelkę i ośmiorniczkę, ale skończyło się na moich poklejonych palcach :/ Ech...to tylko potwierdza, że ciągle nie nabyłam zdolności artystycznych ;) Projekt 'ozdoby z masy solnej' porzucam....może do następnego roku?

8 komentarzy:

  1. Mi Twój aniołek przypomina 'meduze' z jakiejś bajki... ciekawa figurka :) A mąka gryczana to niezbyt dobry pomysł ale dokładnie kto nie ekspereymentuje ten nie wie :) Pozdoro pomidoro :) haha

    OdpowiedzUsuń
  2. Meduze w sensie w tej bajce byly takie stowrzenia takimi wlosami wlasnie :) oo :P

    OdpowiedzUsuń
  3. *temu uosiu
    toest poprawna forma :D

    OdpowiedzUsuń
  4. oj tam oj tam aniołek jest wyjątkowy

    OdpowiedzUsuń
  5. nikt nie ma takiego aniołka jak Ty! jest super Twój! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniołek wygrywa! Jest po prostu cudowny :D:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję wszystkim za słowa pocieszenia :D

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję, każdy mnie cieszy :)

Zapraszam do czytania komentarzy czytelników pod postami, ponieważ można tam znaleźć dodatkowe porady i rozwiązania.