29 kwietnia 2013

Jak odnowić meble ogrodowe? (zapowiedź)

Ławkę x lat temu zrobił własnoręcznie mój tata. Niestety została nadgryziona przez ząb czasu i pora ją odmalować :) Dziś było "tylko" rozkręcanie i wypróbowałam taki środek chemiczny - piankę do usuwania farb itp. Znalazłam w czeluściach garażu i stwierdziłam, że sprawdzę jak to działa, może mniej roboty będę miała przy usuwaniu rdzy.
Powiem Wam, że działa super, ale miałam obawę przed używaniem. To BARDZO silny środek. Wypróbowałam na kawałku i po spryskaniu lekko bulgotał jak tłuszcz na patelni a potem wszystko ładnie zeszło przy pomocy szpachelki. Jednak drugi raz tego nie użyję. Miałam wrażenie, że zaraz nic mi z nóżek metalowych nie zostanie, rozpuści mi wszystko :P
Jutro szlifowanie, usuwanie rdzy i malowanie. Marzy mi się kolor niebieski lub chabrowy, ale to raczej nie wypali, bo zieleń jest już mocno "wżarta" w deski i jak zacznę szlifować to zostaną jakieś marne listewki :) Pożyjemy, zobaczymy, co da się zrobić. W ostateczności surowe drewno i zwykła lakierobejca też da radę. Przecież głównie chodzi o to, żeby było estetycznie.
A to takie moje wymarzone kolory ławek, ładnie wyglądają na tle zieleni:
Źródło: www.virginialiving.com
Źródło: www.ogrodowisko.pl

Wreszcie u mnie praca wre! Zmobilizowałam się. Niektórzy z Was pisali, że też mają z tym problem, więc życzę motywacji do pracy albo błogiego, majowego odpoczynku*! :)


~~~~~
*niepotrzebne skreślić

16 kwietnia 2013

Too much SPAM will kill you ;)

Od dziś wyłączam możliwość anonimowego komentowania, może na tym stracę, ale miarka się przebrała. Od kilku dni dostaję coraz więcej spamu, nawet 15 dziennie przy najpopularniejszym wpisie.Ciężkie jest życie blogera ;)

Informuję wszem i wobec: WYMIENIAMY OPONY, bo przyszła WIOSNA :)))!! Zanim się jednak umówię to najpierw pojadę na myjnie i wybiorę jakieś program de lux z myciem podwozia i woskowaniem.

Trafiłam też na kolejny program online do edycji zdjęć, całkiem fajny, wypróbujcie, można przy jego pomocy wykonywać również kolaże: http://www.picmonkey.com/

Moją wymówką, co do "nicnierobienia" majsterkowego był brak wiosny. Teraz wiosna przyszła a ja muszę ogarniać zupełnie inne sprawy i szczerze mówiąc, idzie mi opornie. Na ogrodzie, zamiast rzeczy przyjemnych jak leżenie i bujanie się na huśtawce, mam porządkowanie, czego szczerze nie znoszę. Na szczęście w perspektywie mam wizję odmalowania ławki, co już cieszy bardziej :)

Poza tym tak to już jest w życiu, że długo, długo nie dzieje się nic a jak zaczyna się dziać to wszystko jednocześnie i nie wiadomo, w co pierwsze ręce włożyć. Plany w głowie są, ale kiedy przyjdzie czas na realizację nie wiem. Pamiętam jak pisałam, chyba już z rok temu, że chcę sprawdzić się w pracach wymagających precyzji, czyli sklejaniu modelu samolotu. I co? Do dziś kleju nie kupiłam :P Tak to właśnie ze mną bywa, ech...Niech ktoś mi napisze na pocieszenie, że też ma słomiany zapał! :)

9 kwietnia 2013

Spisek żarówkowy, czyli historia postarzania produktów.

Dzięki temu, że wywołałam w ostatnim poście temat designu i napomknęłam o trwałości, a raczej nietrwałości produktów w dzisiejszych czasach, otrzymałam w komentarzu od Reda z bloga http://oldtools-woodworking.blogspot.com/ link do filmu na YouTubie o spisku żarówkowym*.

W filmie znajdziecie odpowiedź na pytanie, dlaczego przydatność produktów jest często zaplanowana tak, aby wraz z końcem okresu gwarancyjnego produkt przestawał działać.
Zazwyczaj jestem  sceptycznie nastawiona do różnego typu spisków. Jednak ten film* zrobił na mnie duże wrażenie i wierzę w historie w nim przedstawioną.

Początkowo idea postarzania produktów w czasie krachu gospodarczego w USA zdawała się sensowna. Ludzie nie mieli pracy, wytwarzane produkty były tak dobre, że ludzie kupowali coś raz na długie lata a produkcja spadała, więc jak mieli temu zaradzić? Skrócić trwałość, wytwarzać więcej, zatrudnić nowych ludzi. Sensowne nie jest jednak zaśmiecanie planety zużytym sprzętem. Ten zużyty sprzęt został wysyłany do Afryki, pod przykrywką "ucywilizowania" jej, jednak de facto Afryka została potraktowana jak wysypisko śmieci. Więcej na ten temat usłyszycie w filmie.
Logiczny jest fakt napędzania gospodarki w taki sposób, ale w filmie usłyszycie również o alternatywnym sposobie, nad którym pracuje się obecnie.

Skąd nazwa spisek żarówkowy? Ponieważ rozpoczęto właśnie od skrócenia czasu świecenia żarówki, planowany czas użytkowania nowych żarówek miał wynosić 1000 godzin. Najstarsza żarówka, wyprodukowana w 1901 r., świeci do dziś. Nawet jest strona internetowa, gdzie można zobaczyć, iż ciągle świeci: http://www.centennialbulb.org/photos.htm :)

Jeśli macie wolne 50 minut to zapraszam na seans, bo warto! :)

Źródło: kanał użytkownika filliw




~~~~~~~~~~~
*Za to lubię blogowanie, wywołuje się pewien temat i można dostać w odpowiedzi taką właśnie perełkę poszerzającą horyzonty albo przeczytać różne opinie, porady, które zostawiają czytelnicy, z resztą sami wiecie jak to jest :) Dziękuję za to.
*Są dwie rzeczy, która mnie denerwują w takich filmach: muzyka i sposób montażu :)

5 kwietnia 2013

Design w artykułach RTV i AGD - wczoraj i dziś.

Dobrze, kiedy funkcjonalność i design idą ze sobą w parze. Szkoda, że efektem takiego zestawienia jest najczęściej wysoka cena. Mam wrażenie, że ciągle mały jest wybór tych sprzętów rtv i agd, które spełniałyby oczekiwania estetyczne. Chociaż trzeba przyznać, że i tak jest lepiej niż z 10 lat temu, kiedy były szare lub czarne komórki, telewizory czy laptopy, prawda? No może trochę przejaskrawiłam sytuację, ale wiecie o co chodzi.
Kobiety dużą wagę przywiązują właśnie do tego, jak będzie prezentował się ich ekspres do kawy w kuchni, czy będzie komponował się z kuchenką, blatem czy kolorem szafek i wcale nie tak łatwo znaleźć elegancko wykonane sprzęty w rozsądnej cenie.
Dziś mam dla Was takie małe zestawienie zmiany, jaka dokonała się w tej materii przez kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt lat i nie będzie to dotyczyło jakości sprzętów, tylko ich wyglądu.

Źródło: sprzedajemy.pl, pixmania.pl

Źródło: komputerswiat.pl, http://rad-sat.home.pl

Źródło: staredobreczasy.pl, avans.pl

Źródło: sadistic.pl, sklep-roomba.pl

Źródło: ekskluziff.pl, hairlab.blip.pl
Źródło: legendy-prl.pl, jakkupowac.pl

Źródło: oczkocafe.blox.pl, media2.pl
Źródło: foto-camera.pl, gadzetomania.pl

Designerzy mają ciągle pole do popisu i jest wiele do zrobienia w tej dziedzinie. Natomiast biorąc pod uwagę wytrzymałość sprzętów to kiedyś były one pod tym względem lepsze. Kupowane często na lata, nie psuły się wraz z końcem okresu gwarancyjnego jak dziś. Opłacało się je naprawiać.
Ostatnio zepsuła się w moim domu trzepaczka w blenderze, który kosztował w promocji ok. 90 zł. Pokazywałam Wam go kiedyś, sprzęt jest dobry. Szkoda tylko, że trzepaczka się tak szybko wyeksploatowała. Dokupienie samej końcówki to koszt 90 zł....
Przypomina mi się też ręczne (dosłownie) strojenie starych telewizorów - jak się pięścią nie uderzyło w telewizor to obraz się nie ustabilizował. A spróbujcie teraz uderzyć pięścią w telewizor....pomijam fakt braku celowości tego zabiegu, ale zwróćcie uwagę na kruchość tego sprzętu. Kiedyś sprzęty były solidne, wręcz siermiężne a teraz coraz cieńsze, delikatniejsze, lżejsze. Można dyskutować z tym, czy to ich plus czy minus, ale znając czasami moją koordynację ruchów to zdecydowanie minus ;) Przypomina mi się mój pierwszy, lekki, mały notebook lenovo. Spadł raz - pęknięta obudowa, drugi raz - uszkodzone zawiasy...nie chcecie wiedzieć jak skończył...:)