9 kwietnia 2013

Spisek żarówkowy, czyli historia postarzania produktów.

Dzięki temu, że wywołałam w ostatnim poście temat designu i napomknęłam o trwałości, a raczej nietrwałości produktów w dzisiejszych czasach, otrzymałam w komentarzu od Reda z bloga http://oldtools-woodworking.blogspot.com/ link do filmu na YouTubie o spisku żarówkowym*.

W filmie znajdziecie odpowiedź na pytanie, dlaczego przydatność produktów jest często zaplanowana tak, aby wraz z końcem okresu gwarancyjnego produkt przestawał działać.
Zazwyczaj jestem  sceptycznie nastawiona do różnego typu spisków. Jednak ten film* zrobił na mnie duże wrażenie i wierzę w historie w nim przedstawioną.

Początkowo idea postarzania produktów w czasie krachu gospodarczego w USA zdawała się sensowna. Ludzie nie mieli pracy, wytwarzane produkty były tak dobre, że ludzie kupowali coś raz na długie lata a produkcja spadała, więc jak mieli temu zaradzić? Skrócić trwałość, wytwarzać więcej, zatrudnić nowych ludzi. Sensowne nie jest jednak zaśmiecanie planety zużytym sprzętem. Ten zużyty sprzęt został wysyłany do Afryki, pod przykrywką "ucywilizowania" jej, jednak de facto Afryka została potraktowana jak wysypisko śmieci. Więcej na ten temat usłyszycie w filmie.
Logiczny jest fakt napędzania gospodarki w taki sposób, ale w filmie usłyszycie również o alternatywnym sposobie, nad którym pracuje się obecnie.

Skąd nazwa spisek żarówkowy? Ponieważ rozpoczęto właśnie od skrócenia czasu świecenia żarówki, planowany czas użytkowania nowych żarówek miał wynosić 1000 godzin. Najstarsza żarówka, wyprodukowana w 1901 r., świeci do dziś. Nawet jest strona internetowa, gdzie można zobaczyć, iż ciągle świeci: http://www.centennialbulb.org/photos.htm :)

Jeśli macie wolne 50 minut to zapraszam na seans, bo warto! :)

Źródło: kanał użytkownika filliw




~~~~~~~~~~~
*Za to lubię blogowanie, wywołuje się pewien temat i można dostać w odpowiedzi taką właśnie perełkę poszerzającą horyzonty albo przeczytać różne opinie, porady, które zostawiają czytelnicy, z resztą sami wiecie jak to jest :) Dziękuję za to.
*Są dwie rzeczy, która mnie denerwują w takich filmach: muzyka i sposób montażu :)

9 komentarzy:

  1. W książce "Nie mogę się doczekać, kiedy wreszcie pójdę do nieba", bohaterka czci pamięć o Edisonie zaplajac wszystkie żarówki i sprześty w domu :) W podziękowaniu za jego wynalezek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. tak, to już jest...że jak nie wiadomo o co chodzi...to wiadomo, że o kasę..:/

    OdpowiedzUsuń
  3. co prawda po rosyjsku, ale tlumacz automatyczny na tyle dobrze sobie radzi, ze da sie zrozumiec
    http://daypic.ru/gadgets/167103

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wreszcie udało mi się przeczytać ten artykuł, bardzo interesujący, dzięki! :)

      Usuń
  4. żarówkowi ściemniacze/bulb fiction warto do kompletu obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dodałam film do zakładek, obejrzę jak znajdę więcej czasu, ale dziękuję za polecenie :)

      Usuń
  5. Ktoś został otagowany :) Zapraszam do zabawy :) http://agazmaluje.blogspot.com/2013/04/aga-w-blogosferze-otagowana-przez.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie obejrzałam filmiku ale słyszałam już wielokrotnie o tym. Najczęściej sprzęt komputerowy ma tendencje do psucia się kilka dni po wygaśnięciu gwarancji.
    Jakiś czas temu kupiliśmy nawigację TomToma. Na początku super chodziła, śmigała cudnie. A teraz... szkoda gadać. A przecież tam nie wgrywasz nowych rzeczy itp żeby ją zaśmiecać, czy coś.. :/

    OdpowiedzUsuń
  7. No to ja już nie zobaczyłam, zablokowali dostęp ...

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję, każdy mnie cieszy :)

Zapraszam do czytania komentarzy czytelników pod postami, ponieważ można tam znaleźć dodatkowe porady i rozwiązania.