30 maja 2013

Pytanie do blogerów, czyli trochę prywaty :)

Mam pytanie do wszystkich blogerów korzystających z blogspota. Kupiłam własną domenę, będę ją podłączać pod bloga już istniejącego, czy ktoś z Was orientuje się, czy pozostając na bezpłatnym hostingu google mogę zamieszczać prywatne banery reklamowe, wyceniać linki, nawiązywać współpracę w innej formie niż w kampaniach typu AdTaily, AdSense? Pytam, bo chciałabym wiedzieć, czy tym samym nie będę łamać regulaminu google i nie ukarają mnie skasowaniem bloga. Będę wdzięczna za wszystkie sugestie Dziś pół dnia spędziłam na doszukaniu się odpowiedzi na to pytanie i nic...

Jeśli ktoś jest zainteresowany to tematy były poruszane również na poniższych stronach:

http://zarabianie-na-blogu.pl/adsense-i-inne-reklamy-na-blogspot-com/

http://productforums.google.com/forum/#!category-topic/blogger-pl/rozwi%C4%85zywanie-problem%C3%B3w/59ZhgpgJcrQ

Niestety oficjalnej odpowiedzi ciągle brak, ale chętnie się dowiem, jak to wygląda na Waszych przykładach. Nawiązujecie tego typu współprace, umieszczacie banery prywatnych firm, linki reklamowe w treści? 

A tak przy okazji przymierzam się do trochę innego typu posta, żeby tu coś urozmaicić i wciągnąć Was w tworzenie treści, jednorazowo na próbę. Jeśli przypadnie Wam to do gustu i sprawdzi się to może raz na jakiś czas będę coś takiego robić. I nie...nie chodzi o żaden konkurs, ale mam nadzieję, że ta forma będzie dla Was również rozrywką.

25 maja 2013

Inspirujcie się :)

Dziś kilka zdjęć z książki, o której wspomniałam poprzednio - "Junk for joy". Tym razem robiłam już zdjęcia cyfrówką a mimo to nadal są kiepskie, ech...Zoom i lampa błyskowa to słaby pomysł, ale bez lampy jeszcze gorszy i co tu zrobić? Poza tym papier w książce ma taką dziwną strukturę, która uwydatnia się na zoomie i psuje jakość zdjęcia.
No to zaczynamy - jak zrobić doniczkę z puszki? Najlepiej właśnie tak:

Piękne doniczki są zazwyczaj drogie, więc tym sposobem możemy sobie spersonalizować puszkę i zmienić jej funkcje. Sposób całkiem ekologiczny, prawda? :)
A teraz pseudo murowana półka. Pomysł fajny, ale wykonanie raczej słabe. Poza tym wygląda (i pewnie jest) mało stabilna.



Płyta winylowa w drugiej odsłonie. Pierwszą była podpórka na książki. Innym pomysłem na wykorzystanie płyty jest też zrobienie z niej doniczki lub miseczki. W przypadku dwóch ostatnich pomysłów widziałam jak to robili przy użyciu piekarnika. Nie wiem, czy ta estetyka do mnie przemawia, ale pomysł ciekawy na recycling.



Jeśli mało Wam pomysłów to zapraszam też tutaj:

I na koniec przydatny w pracy skrót klawiszowy: windows + D. Wypróbujcie.

Już niedługo mamy długi weekend, może uda mi się zabrać za kolejną małą odnowę w domu? Życzę Wam i sobie zapału i samozaparcia w takich pracach. Zawsze najtrudniej się zabrać do tego, prawda?


Miłego weekendu i krótkiego tygodnia pracy :)

16 maja 2013

Ciekawostki i inspiracje.

Zapomniałam się pochwalić kolejną przesyłką z Irlandii od mojej przyjaciółki. Znów dostałam książkę dla majsterkowiczów hobbystów :) Jak już kiedyś pisałam, tam mają więcej takich interesujących publikacji.Wybaczcie mi jakość dzisiejszych zdjęć, ale zrobiłam je komórką (chociaż obecnie to żadna wymówka, bo aparaty w telefonach są całkiem niezłe :P), no to nie wiem...może zwalę winę na kiepskie światło? ;)

Tutaj jeden z przykładów inspiracji znajdujących się w książce. Być może w jakimś następnym poście postaram się wrzucić ich więcej.

Poza tym będąc w bibliotece ostatnio wpadła mi w ręce poniższa, rewelacyjna książka. I tak jak pisałam, że na polskim rynku mało takich książek, tak ta jest książką przetłumaczoną, więc się nie liczy ;)
Również wrzucę Wam kilka zdjęć ze środka, bo warto nabyć tę książkę! Mam nadzieję, że tym Was zachęcę. Poza tym postaram się Wam sprzedać kilka, co ciekawszych patentów znajdujących się w niej w przyszłych postach. Zainspirowała mnie ona tematycznie :)
Książka składa się z dwóch większych działów: tkaniny w domu, gdzie krok po kroku pokazują jak uszyć poduszkę, czym ją wypełnić, jak uszyć zasłony, rolety rzymskie, jak wymierzyć fotel, żeby zaplanować jego obicie, jakie karnisze wybrać itp., oraz odnawianie i upiększanie domu. W drugim dziale jest o tapetowaniu, malowaniu, układaniu płytek, narzędziach, półkach, oświetleniu - praktycznie o wszystkim, co najważniejsze w pracach dekoratorskich. Najbardziej podoba mi się sposób przekazu treści. Autorzy napisali ją w taki sposób, że każdy zrozumie, sama esencja i liczne przykłady na zdjęciach. REWELACJA!

Sposoby i porady dotyczące układania płytek ściennych - kliknijcie na zdj. to powiększycie na tyle, żeby przeczytać.
Te porady o usterkach przy malowaniu też są bardzo cenne.

Tak sobie pomyślałam, że to już 5 książka o szeroko pojętym majsterkowaniu, o której wspominam. Niech no wpadnie w moje ręce więcej to powstanie ciekawy wykaz literatury tematyczne, który mam nadzieję, że komuś się przyda. :)

A na koniec zagadka: czy wiecie do czego służy zaznaczony czerwoną strzałką punkcik na napędzie DVD? Odpowiedź albo padnie w komentarzach a jeśli nie to spodziewajcie się jej w tym poście za jakiś czas. :)


9 maja 2013

Jak odnowić meble ogrodowe?

Przed malowaniem ławka wyglądała następująco:
Jak pisałam w poprzednim poście, ławka ma już wiele, wiele lat i farba zdążyła wchłonąć się trochę w drewno. Było to widoczne przy szlifowaniu. Nie chciałam szlifować do surowego drewna, bo rzeczywiście deska zrobiłaby się zbyt cienka, na szczęście nie było problemu z pokryciem tych niedoróbek. 

Po malowaniu ławka wygląda tak:
Niestety w castoramie nie mieli mojego wymarzonego koloru niebieskiego, więc została pomalowana na brąz. 

Może nie jest tak urocza, jak mogłaby być w kolorze blue, ale przynajmniej jest elegancko.
Jeszcze małe porównanie obu ławek z bliska przed i po:
Całość odnawiania rozłożyła się w czasie ze względu na pogodę w kratkę. Lakierobejca nie chciała schnąć za szybko. Malowana była każda strona po 2 razy. Robota w pierwszym etapie, jakim było szlifowanie była dość żmudna. Teraz wiem, jak czuję się Al z Czarów z Drewna po wyjściu z warsztatu ;) Byłam cała w pyle od drewna od stóp do głów. Okulary ochronne na tym etapie są niezbędne. Później było już tylko malowanie, ale i to przysporzyło kłopotów o tyle, że w pewnym momencie zaczęło padać i zrobiły się na deskach ślady kropelek deszczu. Poza tym sama sobie utrudniłam pracę wcale o tym początkowo nie wiedząc. Malowałam pierwszą warstwę jak gdyby nigdy nic a tu patrzę, straszne zacieki się zrobiły, więc znów przecieranie papierem ściernym i poprawki, ech....Jeżeli chodzi o metalowe nóżki to jednak odważnie użyłam tego środka:
Robota szła szybciej dzięki temu, do oskrobania użyłam takiej zwykłej szpachelki:
Można sobie pomóc szczotką, ale to mało skuteczne było w tym wypadku. Metalowe nóżki pomalowane były hammeritem (takim mniej więcej: http://www.lawik.linuxpl.info/img/p/37-37-large.jpg).

W ławce wymienione zostały też śrubki, bo stare były pordzewiałe. A teraz wszystko w telegraficznym skrócie.

Instrukcja:
1. Demontujemy deski oznaczając je jakoś, żeby się nie pomylić, która gdzie była przykręcona.

2. Metalowe nóżki szlifujemy albo za pomocą szlifierki albo używając środka, który pokazywałam powyżej (spryskujemy sprayem) i resztki farby usuwamy szpachelką. Jest to bardzo silny środek, więc należy używać okularów ochronnych i rękawiczek.
3. Malujemy metalowe elementy farbą.
4. Szlifujemy deski szlifierką. Jak widzicie całkiem farba nie zeszła.

5. Malujemy deski z obu stron dwukrotnie cienkimi warstwami lakieru, żeby nie zrobić zacieków.
Pies mi dzielnie towarzyszył na każdym etapie tego przedsięwzięcia :)
 6. Po wyschnięciu przykręcamy deski ślicznymi, nowymi śrubkami kończąc w ten sposób całą zabawę :)